//
czytasz właśnie...

Pod fasadą

Związkowcy nie chcą zmiany systemu

Zdaniem Stanisława Michalkiewicza:

„Polska od 1980 roku jest okupowana przez tubylczą bezpiekę, która w ramach transformacji ustrojowej nie tylko pomyślnie przeprowadziła uwłaszczenie nomenklatury na państwowym majątku, nie tylko pomyślnie przeprowadziła selekcję kadrową w strukturach podziemnych, wyłaniając w ten sposób zdominowaną przez „lewicę laicką” – a więc dawnych stalinowców w pierwszym lub drugim pokoleniu – „stronę społeczną”, która w zamian za przekazanie zewnętrznych znamion władzy przy okrągłym stole udzieliła bezpiece gwarancji zachowania pozycji społecznej i materialnej poprzez uznanie za zbawienny ekonomicznego modelu państwa w postaci kapitalizmu kompradorskiego, w którym o dostępie do rynku i możliwości działania decyduje przynależność do sitwy, której najtwardszym jądrem jest wywiad wojskowy z komunistycznym rodowodem.

„Ta sama ręka”, która tego wszystkiego dokonała, złożyła również na czole III Rzeczypospolitej pocałunek Almanzora w postaci ustawy o związkach zawodowych, będącej rodzajem bomby, wprawdzie z opóźnionym zapłonem, ale w każdej chwili gotowej do odpalenia i w razie potrzeby – wysadzenia każdej ekipy Umiłowanych Przywódców w powietrze.

Sytuacja gospodarcza, a także demograficzna Polski jest następstwem ustanowionego w 1989 roku modelu kapitalizmu kompradorskiego, który blokuje narodowy potencjał ekonomiczny, wyrzucając wszystkich nienależących do sitwy na margines głównego nurtu gospodarki.

Ale związki zawodowe nie występują przeciwko kapitalizmowi kompradorskiemu, tylko próbują zaprezentować się w charakterze obrońców „ludzi pracy” w sytuacji, gdy Platforma Obywatelska przygotowała projekt ustawy uderzającej w przywileje związkowych funkcjonariuszy. Nie jest to zatem próba walki z systemem, lecz raczej próba obrony własnej pozycji wewnątrz systemu.

Dlaczego w takiej sytuacji premier Tusk miałby przejmować się protestami, podobnie jak odchodzeniem posłów z Platformy? Przecież i on wie, i my wiemy, że jeśli trzeba będzie podtrzymać koalicyjną większość, to konfidenci w Sejmie dostaną rozkaz: „w prawo zwrot, do koalicji marsz!” – i większość będzie uratowana.”

więcej: http://naszdziennik.pl/mysl-felieton/53704,niewidzialna-reka.html

 

Discussion

No comments yet.

Post a Comment