//
czytasz właśnie...

Gorzów Wielkopolski

Związek Nieuków Polskich

  • I po wyborach. Mainstream jest w lekkim szoku. Prawda o Związku Socjalistycznych Republik Europejskich, i o aferałach „liberałach” się przebija powoli do świadomości.

Głównie do świadomości młodzieży, bo tylko ona ma jeszcze czyste i nie strute do końca systemem edukacji lub synekurami umysły. Pokolenie 30-40 nie mówiąc o 50-60 czas uznać za stracone. To ludzie w układach, zakredytowani w myśl zasady „wyszły tanki, przyszły banki”, wielbiciele zakupów w Tesco tudzież pracy tamże. Oczywiście są regiony twarde jak nomen omen Stal. Np. taki Gorzów, gdzie znów wygrywa Polska Zjednoczona Partia Obywatelska. Kilka lat temu prezydent miasta trafia do „paki” a potem dostaje jakieś 53 procent. W wyborach do Rady Miasta SLD zdobywa potem jakieś 40 procent. Odkąd pojawiła się „moda” na PO, to w wyborach do rady miasta, parlamentu lub europarlamentu PO dostaje tutaj około 35 procent i SLD około 20. Teraz SLD dostało 17, PO 34, jesienią w samorządowych będzie pewnie podobnie albo 17 + 34 albo np. 22 + 29. Ale może to się jeszcze zmieni. Pewnie lokalny lud wybierze prezia z SLD teraz już „bezpartyjnego”. Głosują gorzowianie raz na SLD, raz na PO, trzeba te partie nazywać po imieniu: partia matka, partia córka, tak jak są spółki matki i córki. W mieście tak jak i w Polsce mieszka może 20% inteligentnych ludzi. W takim typowym robotniczym grajdole ze zniszczonymi zakładami zostali głównie urzędnicy, nauczyciele (wszyscy których znam przerzucili się z SLD na PO) i trochę cwaniaczków z firmami żrącymi z koryta unijnego. Do tego jakaś grupka psychologów, wyższe szarże mundurowe i 30 procent jest i zawsze będzie. Bo kto zlikwiduje w Polsce np. powiatowe urzędy pracy, w ogóle powiaty, kto utnie środki na „szkolenia miękkie” z EFS. Świnki żyją i mają się dobrze.

Ciosem w układ Tuska który rykoszetem uderzył w sitwę gorzowską było wystąpienie Marysi Sokołowskiej, która zepsuła belfrom z II LO w Gorzowie „widowisko”. Dziewczyna ta ma większą wiedzę nt. historii Polski po 1989 r. niż niejeden student UW czy UAM. To kolejny dowód na to że państwowa edukacja to badziewie które należy albo zniszczyć albo znacząco zreformować. O ile mi wiadomo to na lekcjach historii w szkołach średnich nie mówiąc o WOS nie omawia się „Nocnej zmiany” czy kulisów powstania takich partyjek jak UD czy KLD. Nie może być jednak inaczej, skoro młodzież licealna zostaje spędzana przez magistrat i podległych mu dyrektorów szkół karnie na pogadanki nt. Unii i to już od 2002 roku. Wiceprezydentem miasta ds. między innymi edukacji jest protegowana i bliska znajoma prezydenta, czerwonego aferzysty, która dla urzędniczego stołka porzuciła pracę w szkole (notabene coraz słabszej w rankingach). Dyrektorem wydziału edukacji jest były sekretarz POP PZPR w II LO, który za starych słusznych czasów spędzał młodzież na pochody 1-majowe. Dziś dyryguje dyrektorami szkół, gimnazjów i przedszkoli, stąd np. zmanipulowane dzieciaki stoją pod Katedrą z balonikami w kolorze niebieskim i żółtym i krzyczą „Głosuj w wyborach”. Przepraszam bardzo, dlaczego nie stali z balonikami w kolorach białym i czerwonym ? Oto pytanie do kwiatu lokalnego „ciała pedagogicznego” na żołdzie czerwonego prezia i platormersów z kuratorium.

Gorzów znów pokazał się w Polsce. Ale przynajmniej ośmieszyła się sitwa. Plan był jasny. Przyjeżdża premier, lokalny kwiat partyjny plus prezio aferzysta witają go kawą, ciastkami, Nałęczowianką i pokłonami. Nauczyciele spędzają licealistów by zobaczyły szefa wszystkich szefów. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że kilka lat temu córka dyrektora Wydz. Edukacji pracowała na stażu po studiach gdzie zgadnijmy w … Urzędzie Miasta. Do tego obecny dyrektor szkoły z mianowania „partyjnego” makredyt do 2042 r., a wiceprezydent od m. in. edukacji do 2031 r. Ze strachem towarzycho oczekuje jesiennych wyborów samorządowych.

Czerwona ekipa uruchomiła wszystkie możliwe kanały propagandy. Ukazało się specjalne wydanie Gorzowskich Wiadomości Samorządowych pt. 10 lat Gorzowa w Unii, dodatkowo prezio, który nie zgodził się, i to na żądanie m. in. radnego z klubu SLD (sic!) na obniżenie cen za wynajem lokalu z 24 zł za metr kwadratowy do 10 (należy obniżyć do zera), wydał zgodę na obklejenie tychże lokali – a jest to połowacentrum – plakatami z podobizną kolegi z SLD. Tym samym pokazał jakim jest bezpartyjnym prezydentem i fachowcem. Warto to będzie w kampanii samorządowej przypomnieć.

Potem gdy pojawił się w Gorzowie towarzysz Donald, podniecony prezio wyskoczył z kuriozalnym żądaniem elektryfikacji odcinka linii Krzyż – Kostrzyn. O ile mi wiadomo, elektryfikują Gorzów już od czasów Messnera, do tej pory jesteśmy jedynym miastem tzw. wojewódzkim z taką „infrastrukturą”. Był taki prezydent Woźniak, który próbował tworzyć linie turystyczne do Myśliborza dla Niemców, był towarzysz Pahl który bajał o Kolejach Dużych Prędkości. Niestety, czas to przyznać, Gorzów w województwie zielonogórskim był i będzie pomiatany. Nie będzie żadnej elektryfikacji. Tak samo Gorzów zniknie z mapy kolejowej jak znika i umiera powoli dużo ważniejsza niegdyś „Odrzanka”. Pragmatyka jest taka, żeby koleje urządzić na wzór niemiecki. Ktoś chce wygasić ZE Dolna Odra, „teren” od Kostrzyna po Szczecin pod względem przemysłowym, i społecznym jest już zrujnowany. Kto wie, czy i tej linii nie zamkną za 15-20 lat, jak tak dalej pójdzie.

Dziwię się, że jeden z lepszych dziennikarzy gorzowskich, red. Rusek z „Gazety Lubuskiej” sam wziął udział w tej grze, publikując na łamach mmgorzow.pl tekst pochwalny nt. obecności Gorzowa w UE niby na podstawie jakiejś śmiesznej wystawy w Urzędzie Miasta. Oto czytamy m. in. „Filharmonia to najdroższa inwestycja zlecona i wykonana przez miasto w ostatnich dekadach. Miała kosztować 65 mln zł, ale pierwszy wykonawca wycofał się z umowy. Kolejny za robotę (okrojoną, bo bez postawienia szkół artystycznych) dostał aż 138 mln zł. W niemal pięć lat górki z barakami (gdzie kiedyś, kiedyś stało kino Kopernik) zamieniły się w piękny, wielokrotnie za tę urodę nagradzany, kompleks artystyczny. Owszem, filharmonia do dziś przez wielu jest oceniana jako kosztowny kaprys rządzących, zbudowany dla garstki melomanów. Jednak ta garstka od czasu otwarcia rozrosła się do dziesiątek tysięcy słuchaczy, z których najmłodsi są… jeszcze w brzuchach mam. (…) Gdy w 2009 r. ruszała modernizacja niemal 4-kilometrowego odcinka drogi, była ona w sporej części ze starej kostki brukowej, bez kanalizacji deszczowej, poboczy, chodników. A po deszczach woda stała wszędzie. Samochody potrafiły wzbijać wodotryski na kilka metrów. Remont kosztował 22 mln zł, z czego aż 18 mln zł dała Unia. Autobusy MZK – na nie też zdobyliśmy dotację z Unii. W 2004 r. tabor zakładu komunikacji nie był tak nowoczesny i niskopodłogowy, jak dziś. Wiele zmieniły wielkie zakupy. W 2011 r. na przykład w Gorzowie pojawiło się aż 11 nowiutkich MAN-ów. Każdy warty około 800 tys. zł. Do tego 75 nowych wiat przystankowych i 120 biletomatów. Za zakupy warte prawie 15 mln zł w połowie zapłaciła Unia. I tak skończyła się w Gorzowie era głośnych, smrodliwych, niewygodnych jelczów z wysokimi schodami. Wszystkie te zmiany, budowy i remonty nie byłyby możliwe (albo nie tak okazałe), gdyby nie pomoc Unii. A przecież to zaledwie fragment całej listy. Milionowe dotacje ściągnęły bowiem także prywatne firmy, sporo wywalczyły szkoły, uczelnie czy gorzowski szpital. Fortunę pozyskały też wodociągi, które – z pomocą miasta i gmin – rozbudowują sieć kanalizacyjną i wodociągową. Przyłączy się do niej niemal 15 tys. ludzi, a inwestycja kosztuje ponad 200 mln zł! A kto dalej nie jest przekonany, albo nie pamięta, co się przez te 10 lat zmieniło, niech się wybierze na wystawę do magistratu”.

Moje zdanie jest takie, że magistrat użył za mało plakatów, obrazów, gadżetów, wizualizacji. Niestety nie jestem zatrudniony w Wydziale „Promocji” UM, bo bym jeszcze dołożył sukcesów, których było w latach 2004-2014 co nie miara. Stal Gorzów awansowała z poziomu drużyny jeżdżącej w drugiej lidze na stadionie ze słynnym wałem do poziomu drużyny jeżdżącej na „najlepszym stadionie w Jewropie” w „najlepszej lidze świata”. Urzędnicy pośredniaka nie dość że nadal pracują, to jeszcze z obskurnego baraku na Słonecznej wyprowadzili się do klimatyzowanych pomieszczeń gdzieś pod Kłodawą, gdzie można dojechać 40-letnim tramwajem lub 20-letnim autobusem linii 124. Kilka tysięcy urzędników od tzw. projektów unijnych wzbogaciło swoje konta przez 10 lat o jakieś 500 tys. złotych lub/i działki pod Kłodawą. Prezydent miasta nauczył się od kolegi od lecytyny obsługi internetu. Setki dzieci urzędników (dwa pięcioletnie „mioty”) skończyło studia i znalazło pracę w urzędach. Ktoś przecież musi tą kawę parzyć, a potem liczyć ile Unia nam dała. Wprowadzono różne e-pity, e-sądy, e-puapy, parkomaty, urzędomaty. Dalej dzięki Unii nie ma już żulii na ulicy Nadbrzeżnej, Gorzów rośnie w siłę i ludziom żyje się dostatnio, nie muszą oni stać na Słonecznej 63 po chlebek albo ciastka czy ryż lub masło z napisem Pomoc Unii Europejskiej. Dzięki Unii mamy też Grand Prix na żużlu, telewizję Teletop, TPV, salony telefonii komórkowej, tanie plazmy i laptopy, oraz automatycznego pucybuta w Mieszku. Nie ma już papierowego Tylko Gorzów, w którym w maju 2004 r. na pierwszej stronie ukazał się tekst. pt. Wuniewstąpienie, jest za to Tylko Gorzów Exclusive. Kilka tysięcy ludzi zrobiło grupy inwalidzkie stać więc zadłużony na 250 mln zł urząd miasta na zatrudnienie portiera który oprowadzi nas po wystawie pt. powrót do przeszłości. Powstało „nowoczesne” Ambulatorium Kontrolowanego Trzeźwienia, więc powoli rozwiązuje się problemy z dawnymi klientami Izby Wytrzeźwień. Spadła też liczba samobójstw, w ogóle sam widok flagi unijnej działa na ludzi kojąco i uspokajająco. W końcu żółty plus niebieski równa się zielony. A to kolor nadziei. Nadziei na lepsze. Po 2020 r. dogonimy USA, Chiny, Indie i prawdopodobnie przegonimy Marsjańską Republikę Anglosaską. Jest tylko jedna rysa (na szkle jak śpiewała Urszula). Popularny 10 lat temu lokal przy ul. Borowskiego nie stał się mekką gorzowskiej czy lubuskiej społeczności LGBTQ.

(tg)

Za: http://mydlo-i-powidlo.blog.pl/2014/05/26/zwiazek-nieukow-polskich/

 

Discussion

No comments yet.

Post a Comment