//
czytasz właśnie...

Pod fasadą

Żerowiska

Nieoceniony red. Stanisław Michalkiewicz w felietonie „Porządkowanie rynku” http://naszdziennik.pl/wp/5672,porzadkowanie-rynku.html trafnie i sugestywnie definiuje dziadostwo zwane dla niepoznaki „społeczna gospodarka rynkowa”.

„Podczas gdy Gnom wciąż na mównicy wyliczał komy i procenty, Bagno i jego harcownicy chyłkiem włazili na urzędy” – wspomina Janusz Szpotański w „Towarzyszu Szmaciaku”. Historia oczywiście się powtarza, ale nie zawsze ze szwajcarską dokładnością. Harcownicy włażą na urzędy i w tak zwanym majestacie prawa doją Rzeczpospolitą aż miło. A dlaczego doją? A dlatego że mogą! A dlaczego mogą? A dlatego że udało im się wmówić skołowanym ludziom, że „strategiczne” segmenty gospodarki muszą być państwowe – to znaczy oddane Umiłowanym Przywódcom na żerowisko. Bo które są „strategiczne”? Ano – właśnie te, które Umiłowani Przywódcy upatrzyli sobie na żerowiska! Na tych żerowiskach Umiłowani Przywódcy prywatyzują sobie zyski, podczas gdy straty nadal pozostają państwowe – i na tym właśnie polega tak zwana społeczna gospodarka rynkowa, będąca rodzajem „trzeciej drogi”, a więc ustroju, jakiego świat nie widział. Społeczna gospodarka rynkowa jest umiłowanym ustrojem naszych Umiłowanych Przywódców, którzy w przeciwnym razie musieliby rekrutować swoje polityczne zaplecze z jakichś łapanek, bo władza, a zwłaszcza jej pozory – bez konfitur, utraciłaby wszelką atrakcyjność. (…)”

Discussion

No comments yet.

Post a Comment