//
czytasz właśnie...

Gorzów Wielkopolski

Zapadka pod sąd! #1

Palce lizać i obgryzać. Prezes Radia Zachód grozi mi sądem, jeśli go nie przeproszę!

O co poszło? Poszło o 2 uchwały podjęte, z mojej inicjatywy, przez Radę Programową Radia Zachód w Zielonej Górze. W sierpniu 2010 r. była uchwała o katastrofie smoleńskiej, a w lutym 2012 r. – o TV Trwam. W obu przypadkach uchwałodawcy zobowiązali przewodniczącego Rady Programowej Andrzeja Kawalę z Zielonej Góry do ich rozpowszechnienia.

Kierowany jakimś dziwnym przeczuciem i doświadczeniem poprosiłem w marcu br. p. A. Kawalę o zdanie sprawy ze sposobu rozpowszechnienia uchwały broniącej TV Trwam. I od tej chwili zaczął się kabaret i nerwowe reakcje przeciwników niekazionnych uchwał. W dokumentacji Rady uchwał tych nie odnalazłem, a p. A. Kawala nie złożył informacji o ich dystrybucji, bo nie chciał, a także dlatego, że 7 członków (Rada liczy 15) głosowało w maju br. przeciwko umieszczeniu takiego punktu w porządku obrad . Poinformował on tylko na majowym posiedzeniu Radę, że jej dokumenty są dostępne w sekretariacie zarządu radia. Powiedziałem „sprawdzam” i 1 czerwca br. przejrzałem papiery w sekretariacie: ani uchwał, ani protokołów z posiedzeń, na których je podjęto, nie było. Nie było żadnych dowodów, że Rada Programowa przyjęła te niewygodne dla niektórych uchwały.

Zaraz po zbadaniu dokumentacji napisałem do zarządu list, w którym zażądałem zwrotu dokumentów i zwróciłem mu (zarządowi czyli organowi spółki) uwagę, że odpowiedni artykuł k.k. penalizuje ukrywanie dokumentów. 

Odpowiedział dr inż. Dariusz Frejman, który przyznał, że mój list wywarł na nim wrażenie i to takie, któremu trudno się oprzeć. Nie wypada mi zaprzeczać, że trudno mu było. Prezes Frejman pod wpływem nabytych wrażeń stał się bogatszy o kategoryczny sąd. Twierdzi mianowicie, że Zapadka twierdzi, iż on, jako jednoosobowy członek zarządu, prezes Radia Zachód i w ogóle, celowo ukrył dwie uchwały. W ten sposób – jak chce D. Frejman –  Zapadka ruszył dobra osobiste Prezesa, a ruszać ich nielzja.

Mogłem ewentualnie naruszyć dobra osobiste, ale wyłącznie poprzez żądanie zwrotu, włączenia do zbioru i udostępnienia podjętych uchwał. Okazuje się, że żądania tego typu są też nielzja i mają siłę obrażania czynowników, podobnie jak zwrócenie uwagi na obowiązujące prawo, np. karne. Wychodzi na to, że zwrócenie komuś uwagi na obowiązujący przepis może naruszać jego dobra osobiste. Taki niebywały pomysł narodził się w Zielonej Górze, mieście piosenki radzieckiej i słynnych w kraju szutników.

Na lipcowym posiedzeniu Rady p. Frejman chciał mi wręczyć wezwanie przedsądowe, ale poradziłem mu, aby wysłał je listem, najlepiej poleconym. Natomiast otrzymałem wreszcie na nim kopie uchwał, lecz wyjaśnień p. Kawali o ich upublicznieniu nie usłyszałem. Wolno mi sądzić, że nadal są tylko wewnętrzną sprawą grajdołka Rady Programowej Radia Zachód.

 

 

Discussion

No comments yet.

Post a Comment