//
czytasz właśnie...

Pod fasadą

Uwaga! Chcą nas obrabować!

  • Niestety jesteśmy słabym, niesuwerennym państwem, które jest kontrolowane przez kilka zagranicznych stolic.

Polska jest żerowiskiem zagranicznych spekulantów oraz ma zaspokoić bezprawne roszczenia Izraela i żydowskich organizacji. Po zabitych przez Niemców Żydach, obywatelach II RP, pozostało „mienie bezspadkowe”, które zgodnie z prawem cywilnym obowiązującym w Europie przeszło na skarb państwa. Żydzi chcą nas zmusić do zmiany tej zasady prawnej i agresywnie domagają się, aby mienie zabitych oddać osobom lub organizacjom, które nie mają prawa dziedziczenia.

Wikileaks ujawniło, że nasi nadzorcy, w tajemnicy przed nami, sprzyjają żydowskim roszczeniom i tylko szukają sposobu, aby je zaspokoić. Depesza ambasadora USA w Warszawie: http://www.wikileaks.org/plusd/cables/09WARSAW78_a.html.

Bronisław Komorowski i Donald Tusk podjęli starania, aby można było sprzedać lasy państwowe na pokrycie tych bezprawnych roszczeń.

Redaktor Stanisław Michalkiewicz, który ujawnił w 2006 r. obietnicę premiera Kazimierza Marcinkiewicza spełnienia żydowskich roszczeń majątkowych (65 mld dolarów) wobec Polski, przypomina najważniejsze fakty planowanego rabunku Polski.

„Na początku 2011 roku rząd izraelski wraz z Agencją Żydowską utworzył zespół HEART, który miał za zadanie doprowadzenie do „restytucji mienia żydowskiego w Europie Środkowej”. Chodzi tu, jak wiadomo, o tzw. „mienie bezspadkowe”, które – zgodnie z zasadami prawa rzymskiego, przejętymi następnie przez systemy prawne państw cywilizowanych – przypada państwu, którego obywatelem był właściciel mienia. Dlatego naciski, jakie zarówno strona żydowska, jak i władze Stanów Zjednoczonych wywierały i nadal wywierają na Polskę, idą w tym kierunku, by władze polskie stworzyły pozór podstawy prawnej, na mocy której Żydzi mogliby dokonać rabunku państwa polskiego. W lutym 2011 roku rząd premiera Tuska in corpore przebywał w Izraelu, gdzie bez wątpienia musiał z rządem izraelskim, jako bezpośrednio zaangażowanym w sprawę owych „roszczeń”, jakieś rozmowy prowadzić, a kto wie, czy nie poczynić jakichś ustaleń. […]

W marcu 2013 roku bawiła w Polsce delegacja zespołu HEART z dyrektorem Robertem Brownem na czele. Nic byśmy o tym nie wiedzieli, gdyby nie wypowiedź pana Browna dla „Times of Israel”, w której poinformował on, że podczas pobytu w Warszawie delegacja zespołu HEART spotkała się z sześcioma ministrami rządu premiera Tuska (wymienił nazwiska Radosława Sikorskiego, Jacka „Vincenta” Rostowskiego i Jarosława Gowina) oraz przedstawicielami opozycji parlamentarnej. Żaden z Umiłowanych Przywódców nie puścił farby, chociaż pan Brown powiedział, że w następstwie tych wszystkich spotkań, w sprawie „restytucji” nastąpił „przełom”.”

Całość: http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3291

 

Discussion

No comments yet.

Post a Comment