//
czytasz właśnie...

Gorzów Wielkopolski

Umoczyć dziób

Prezydent Komorowski przypomniał z okazji Święta Flagi Narodowej sprawdzoną w czasach pierwszej komuny zasadę, że szansę rozwinięcia skrzydeł mają ci, którzy potrafią we właściwym czasie i we właściwy sposób nastawić swój dziób (Polaku, nie bądź ponury. Rozwiń skrzydła. Dziób do góry.) Wprawdzie nastawienie dzioba do góry jest warunkiem koniecznym, ale jednak niewystarczającym, aby zostać dopuszczonym do fruktów należnych władzy. Umoczyć dziób mogą tylko ci, którym zwierzchność na to zezwoli, a ilość melasy, którą wolno zassać jest uzależniona od rangi czynownika. Im wyższa ranga, tym bardziej na bogato dziób umoczyć wolno. Dla zachłannych jest srogie napomnienie „nie po czynu bieriosz!”, a jeśli to nie pomoże – odstawienie od koryta.

Jak Polakowi pozwolić umoczyć dzioba, to już nie jest ponury i w tri miga rozwija skrzydła. Jednym słowem staje się szczęśliwy po pachy. Kto w naszym smutnym mieście, gdzie tylu ponurych bezrobotnych, dostąpił ostatnio szczęścia i to publicznie ogłosił? Warto ich wydobyć z cienia, aby świecili dla przykładu. Może szczęście jest udziałem byłego wojewody M. Jabłońskiego w związku z mianowaniem go e-hetmanem i wiceministrem? Na pewno szczęścia doświadczył nowy wojewoda Jerzy Ostrouch, który przyznał otwartym tekstem w wywiadzie radiowym, że ma „poczucie szczęścia” po otrzymaniu nominacji na ten urząd. Więcej podobnych przykładów nie znalazłem, choć być może warto wymienić jeszcze radnego Marka Surmacza. Nie jest on chyba aż tak szczęśliwy jak wyżej wymienieni, gdyż nie osiągnął jeszcze celu, jakim jest wyeliminowanie nieprawidłowości (prawdziwych?, nierzeczywistych?) w gorzowskim PiS. Jednak zważywszy na jego powszechnie znaną nietolerancję dla wszelkich nieprawidłowości wypada uznać, że już samo ich zwalczanie przybliża go do pełni szczęścia.

Discussion

No comments yet.

Post a Comment