//
czytasz właśnie...

Gorzów Wielkopolski

To Gorzów musi służyć mieszkańcom

  • Za pierwszej komuny obowiązywała taka zasada: „taka nasza polska mapa, nie trza ruszać nam kacapa”. To było spiżowe prawo PRL-u. Na jego straży stała PZPR, urząd cenzury i przede wszystkim Służba Bezpieczeństwa, która w obronie ZSRR z ochotą wtrącała do więzień, wyrywała paznokcie a nawet zabijała skrytobójczo.

Po „odzyskaniu” 25 lat temu tzw. wolności zmieniło się o tyle, że kacapa nie tylko można, ale ruszać do woli nawet trzeba, pod  groźbą nieprzyjęcia lub wykluczenia z elyty. Był wprawdzie krótki okres, po katastrofie samolotu z naszym prezydentem, kiedy kacap obejmował czule Tuska, a on w rewanżu rozkazał Polakom natentychmiast się z nim pojednać. Ale to już było i nie wróci więcej?

Tak więc kacap jest obecnie passé. No, ale nasze biedne państwo, ciężko doświadczane przez „naszą młodą demokrację”, nie może się obyć bez jakiejkolwiek naczelnej zasady, bez właściwego na danym etapie spiżowego prawa i – ma się rozumieć – bez nowego kacapa, którego ruszać nie wolno. Polska musi się przecież komuś dobrze nadstawiać, aby należycie, zgodnie z oczekiwaniami (zgadnij czyimi dobry człowieku), wykonywać ograniczoną suwerenność. Oczywiście taka zasada nie tyko jest, ale i w najlepsze działa. Brzmi ona mniej więcej tak: „Takie nasze położenie – musimy się słuchać Niemiec”. Innymi słowy – Makreli ruszać nie wolno.

Jeśli zdamy sobie z tego sprawę, to łatwiej będzie nam zrozumieć specyficzną reakcję gorzowskich mediów na naszą konferencję prasową, którą zwołaliśmy 31.10. br. (Przy okazji serdeczne Bóg zapłać dla Pana Janusza Gabryniewskiego za udostępnienie sali konferencyjnej.)

Była ono poświęcona dwóm sprawom. Przede wszystkim (co było najważniejsze) naszemu programowi Zapraszamy do Nowego Gorzowa oraz reakcji KNP na wystawę „Miasteczko Landsberg – REAKTYWACJA”. Tą drugą sprawę lokalne media przemilczały. Tylko Radio Gorzów wzmiankowało o niej, podnosząc nasz argument, że jej zorganizowanie przez ugrupowanie par excellence polityczne ma istotne znaczenie. Pominięto zupełnie, że uczestniczące w kampanii wyborczej ugrupowanie Ludzie dla Miasta postanowiło przypomnieć gorzowianom, że żyją w niemieckim mieście i że Nowa Prawica uważa ten fakt co najmniej za niestosowny. Prawda, że to ciekawe? Jaka siła sprawiła, że portal gorzow24.pl, TVP Gorzów i Radio Gorzów rzetelnie (co odnotowujemy ze satysfakcją) poinformowały tylko o naszym programie dla Gorzowa, zupełnie pomijając podnoszony przez nas fakt (rzecz bezsporna), że status prawny Ziem Odzyskanych nie został do dnia dzisiejszego uregulowany. Czyżby wymienione media samodzielnie decydowały co można puścić, a czego w żadnym razie nie? Okazuje się, że choć nie ma już urzędu cenzury, to reżim dba oczywiście o ład i porządek, aby było wiadomo, jakie treści są obowiązujące i z jakiego klucza śpiewać należy. I co obywatel ma myśleć. Wszak silenie się na samodzielność w tej sferze może być powodem wielu rozterek, niepowodzeń, a nawet chorób.

Wystawa Ludzi dla Miasta zupełnie ignoruje naszych rodaków zza Buga (z województw wileńskiego, nowogródzkiego, poleskiego, lwowskiego, tarnopolskiego i stanisławowskiego), których do 1950 r. przybyło na Ziemię Lubuską ok. 2,5 mln osób. Oni, a także ich dzieci i wnuki, są zapewne ciekawi kształtów dawnego niemieckiego życia w Gorzowie. Jednakże ich pamięć i emocje są w pierwszym rzędzie oddane utraconej pięknej ojczyźnie („Dziś piękność twą w całej ozdobie/ Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.”) Należy im się, aby jacyś dobrzy ludzie zorganizowali w Gorzowie koło Katedry wystawę, która udelektuje ich wspomnienia i tęsknoty, kierowane do Matki Boskiej Ostrobramskiej: „Tymczasem przenoś moję duszę utęsknioną/ Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,/ Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych”.

Nazwa ugrupowania Ludzie dla Miasta jest wielce wymowna. Sugeruje ona wprost, że to ludzie mają być dla miasta, a nie miasto dla ludzi. Zważywszy na oczywisty fakt, że miasta budują i ożywiają ludzie, to zatem one powinny im służyć, a nie na odwrót. Koncepcja wedle której mieszkańcy są zobowiązani być dla miasta jest autorytarna, lewicowa i hołdująca statolatrii. Między innymi implikuje ona akceptację wymuszania przez miasto posłuszeństwa mieszkańców, nawet kosztem ich wolności i własności, w każdej sprawie i ponad uzasadnioną dobrem innych konieczność.

Kierując się taką zasadę nie jest możliwe zbudowanie Nowego Gorzowa.

My, Nowa Prawica, chcemy, aby Gorzów był dla mieszkańców!

 

P.S.Tu możesz przeczytać oświadczenie, które pominęły media: – http://przewietrzyc-gorzow.pl/landsberg-czy-gorzow-uber-alles)

Tu informacje o naszej konferencji:

http://radiogorzow.fm/radio-gorzow/wiadomosci-radia-gorzow/nowy-gorzow-wedlug-kongresu-nowej-prawicy/

http://gorzow24.pl/news/17497/knp-zaprasza-do-nowego-gorzowa.html

http://www.tvp.pl/gorzow-wielkopolski/aktualnosci/polityczne/rafal-zapadka-zaprezentowal-swoj-program-wyborczy/17478561

Discussion

No comments yet.

Post a Comment