//
czytasz właśnie...

Gorzów Wielkopolski

Stanisław Bieda: Szklane komisariaty

Urząd Spraw Publicznych w Mestii

 

  • Byłem ostatnio w Gruzji. Rzuciły mi się w oczy dwie rzeczy: szklane budynki komisariatów i marne efekty wyręczania ludzi przez władzę w budowie domów, sklepów itp.

Przed wyjazdem czytałem o wysiłkach prezydenta Micheila Saakaszwilego uczynienia władzy państwowej bardziej przejrzystą (transparentną), ale nie bardzo było mi wiadomo na czym to ma polegać. U nas w tej sprawie tylko się bredzi, bo żadnej przejrzystości władzy oczywiście nie ma. Symbolicznym znakiem nowego podejścia do sposobu rządzenia w Gruzji jest szklana kopuła na nowym prezydenckim pałacu, gdzie był przyjmowany prezydent Lech Kaczyński.

Symbole są ważne, ale rozwiązania praktyczne z nich wynikające przemawiają jeszcze bardziej. W Gruzji co rusz spotyka się komisariaty policji zbudowane z metalu i szkła, przejrzyste na wskroś. Szczególnie na prowincji. Wystarczy rzut okiem z jadącego busa, aby zauważyć, że w komisariacie jest 6 lub 7 biurek, na nich komputery i jeden policjant, który rozmawia przez telefon. Szklane mury nie załatwiają jednak wszystkiego. Ważniejsze jest, kto tam urzęduje. Saakaszwili wyrzucił najpierw 70% milicjantów z czasów ZSRR, a później pozostałe 30% i zastąpił ich policjantami przeszkolonymi w większości za granicą. Do tego wprowadził nowe prawo, które między innymi nakazuje policji manifestować swoją obecność, na przykład przez ciągle włączony “kogut”, gdy pojazd policyjny jest poza posterunkiem. Obowiązuje także zakaz karania mandatem za pierwsze wykroczenie. Obecny premier Bidzina Iwaniszwili, który w kampanii wyborczej obiecywał, że wszystko będzie po staremu, osiągnął tyle, że w komendach miejskich pojawiły się zasłony z lameli. I to nie do końca, bo nadal odsłonięte są klatki schodowe. Nie słychać od miejscowych o innych osiągnięciach w przywracaniu starego.

Druga widoczna sprawa to efekty zabawy ustępującego prezydenta Saakaszwilego w biznesmana. Wymyślił sobie, że odnowi starówkę Tibilisi w ten sposób, że zainwestuje państwowe pieniądze w odbudowę domów a potem się to wszystko sprzeda i będzie git. Nie wiem ile żądano za mieszkania i lokale, ale widoczny efekt jest taki, że to wszystko stoi puste i smutne. Turyści omijają te wypucowane uliczki bez życia, obciążone skazą specyfikacji warunków zamówienia. Jeszcze gorzej mu poszło w Swanetii – niewielkiej prowincji obejmującej miejscowości położone w dolinach Kaukazu. Wbrew woli Swanów (grupa etniczna zamieszkująca północno-zachodnią Gruzję) zbudował w Mestii – stolicy powiatu – rynek na łące, gdzie Swanowie zbierali się od tysiąca lat, aby radzić nad wspólnymi sprawami. Władza zbudowała ratusz, urząd spraw publicznych, a oprócz tego lokale handlowe, mieszkania i hotel. Pierwsze dwa obiekty są używane a pozostałe nie sprzedały się i cały rynek jest bez życia. Największą atrakcją na rynku są krowy, które z niewiadomych powodów lubią tam przebywać, a tubylcy skarżą państwo o odszkodowanie za utracone grunty. Widać jak na dłoni, że radykalne działania władzy na polu, które jest jej domeną przynosi dobry i trwały skutek – w tym przypadku likwidację – powszechnej w krajach postsowieckich – korupcji i bezprawia w policji. Natomiast ewidentną porażkę ponosi władza w dziedzinach, w których naturalne sukcesy odnosi zaradność i pomyślunek pojedynczych ludzi i wspólnot.

Na marginesie tych uwag wspomnę o dokonaniach prezydenta Kaczyńskiego. Swoją wizytą w Gruzji w czasie wojny z Rosją sprawił, że w oknie mieszkania jakiegoś Gruzina wywieszona była polska flaga. Spotykałem Gruzinów, którzy dziękowali Polsce za pomoc. W Tibilisi jest ulica imienia prezydenta Kaczyńskiego, a w Batumi promenada Marii i Lecha Kaczyńskich. Niewiele jest krain, gdzie Polska i Polacy cieszą się sympatią. Nie doświadczamy jej u naszych „strategicznych partnerów” – USA, Niemcy, Izrael.

Stanisław Bieda

Komisariat policji w Mestii

 

Popiersie prezydenta Kaczyńskiego w Gruzji

 

Discussion

One Response to “Stanisław Bieda: Szklane komisariaty”

  1. Przydałoby się więcej takich felietonów – okraszonych zdjęciami. Pozdrowienia dla pierwszego UPR-owca ziemi lubuskiej.

    Posted by Marcin | 3 listopada 2013, 15:02

Post a Comment