//
czytasz właśnie...

Gorzów Wielkopolski

Stanisław Bieda: „Przejściowe trudności” na poczcie

  • Byłem niedawno w Gruzji. To znaczy razem z żoną, która nadal starożytnym zwyczajem wysyłała do Polski kartki pocztowe zamiast SMS-ów.

 Kartki było łatwo w Gruzji kupić, ale z wysłaniem ich było już dużo gorzej. Wiele placówek gruzińskiej poczty państwowej zlikwidowano, a w tych, w których byliśmy natykaliśmy się na „przejściowe trudności”. Było tak, że w niedużym miasteczku znaleźliśmy pocztę, ale nie można było wysłać kartek, bo znaczki mieli dowieźć dopiero za dwa dni. Dodam, że na poczcie nie było – oprócz nas – klientów, choć czekało na nich w gotowości aż trzech urzędników.

 Właściwie nie ma o czym pisać gdyby nie to, że mój młodszy kolega wybrał się w zeszłym tygodniu do Zakopanego i obiecał, że tym razem przyśle kartkę zamiast SMS-a.

Obietnicy dotrzymał w ten sposób, że kartkę przywiózł osobiście. Bowiem próba jej nadania w zakopiańskim urzędzie pocztowym  zakończyła się niepowodzeniem, bo od dwóch dni nie było znaczków.

 Na państwową pocztę zawsze można liczyć, bez względu na kraj. Ale w Gruzji można się uśmiechnąć na widok pocztowego szyldu a w  Polsce się nie da. Poczta Polska jest jedną z najbardziej opresyjnych instytucji działających na rynku. Bezwzględnie i z zajadłością  egzekwuje zaległości abonamentu RTV, do niepłacenia których wzywał tow. Tusk. Robi to w interesie jeszcze bardziej parszywej niż ona sama państwowej telewizji. Obie rzecz jasna mają swoich klientów w głębokim poważaniu. Możemy się poczcie odwdzięczyć unikając jej w każdym wypadku, kiedy to jest możliwe, a gdy zostanie zniesiony jej monopol, to trzeba wyrzucić tą państwową poczwarę z rynku.

 Stanisław Bieda  

Discussion

No comments yet.

Post a Comment