//
czytasz właśnie...

Gorzów Wielkopolski

Skolonizowana Polska

Gazeta Stowarzyszenia Narodowy Gorzów („Jedynie prawda jest ciekawa”, Gorzów Wlkp., kwiecień 2014) zamieściła, za zgodą Autora i Wydawcy, fragmenty (ze stron 130-131, 174, 258)  z książki prof. Witolda Kieżuna pt. Patologia transformacji, Wydawnictwo Poltext, Warszawa 2012.

Po okrągłym stole rząd Mazowieckiego wprowadził stworzoną przez Żydów Georga Sorosa (finansista) i Jeffreya Sachsa (profesor ekonomii uniwersytetu Columbia) tzw. terapię szokową. Przeprowadził ją Balcerowicz i naród doznał szoku, a wiele dziedzin gospodarki zostało zrujnowanych. Tak o tym programie napisał Pan Profesor.

Koncepcja Sorosa-Sachsa została sformalizowana przez rząd Tadeusza Mazowieckiego w dwóch programach: doraźnej stabilizacji i radykalnej zmiany systemu. Obok założonego już w programie Sachsa usztywnienia kursu złotego w relacji  1 dolar – 9500 zł, przy pełnej jego wymienialności i niskiej sformalizowanej dewaluacji, dodatkowo wprowadzono:

- niską indeksację płac (0,3-0,4),

- wysoki podatek od ponadnormatywnych płac (tzw. popiwek), dochodzący do 400-500%,

- bardzo wysokie oprocentowanie kredytów również poprzednio udzielonych, a więc niezgodnie z rzymską zasadą lex retro non agit,

- tylko częściową rewaloryzację oszczędności bankowych.

   Te decyzje doprowadziły do poważnego zubożenia społeczeństwa i bankructwa przedsiębiorstw państwowych, które były finansowane przez Na-rodowy Bank Polski na zasadzie obligatoryjnego kredytowania ich środków obrotowych nisko-oprocentowanym kredytem.

   Natomiast nie akceptowano lub tylko częściowo akceptowano trafną koncepcję Sachsa dotyczącą rozpoczęcia budowy polskiego rynku na podstawie autentycznej reprywatyzacji, oddania przedsiębiorstw i nieruchomości przejętych przez komunistyczne państwo (poza gruntami rolnymi), pełnej odmowy płacenia długów zagranicznych i wystarczającej „harmonizacji instytucjonalnej”. Powtarzam, że Polska jest jedynym posocjalistycznym krajem w grupie członków Unii Europejskiej, który nie przeprowadził do chwili obecnej (2011) autentycznej reprywatyzacji.

   Aprobatę społeczną programu Balcerowicza usiłowano uzyskać za przykładem Sachsa wizją szybkich efektów gospodarczych. Dysproporcja między nagłośnioną wizją a rzeczywistością osiągnęła tak wysoki stopień, że można mówić o klasycznym działaniu patologicznym, tj. sytuacji, w której marnotrawstwo przekroczyło wysoko granice społecznej akceptacji. Co gorzej, można postawić tezę, że w wyniku tej transformacji polska struktura gospodarcza, mimo poważnej różnicy w poziomie PKB, wykazuje obecnie daleko idące podobieństwo do struktury już zrekolonizowanych, rozwijających się krajów afrykańskich.

   Pierwszoroczne efekty realizacji programu „szokującej terapii” były istotnie szokujące:

- roczna inflacja w roku 1990 miała wynosić parę procent, wyniosła 600%, a wskaźnik jednocyfrowy został osiągnięty dopiero w 1999 r.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego:

- średnie ceny w 1990 roku wzrosły 6-7 – krotnie (makaron podrożał 22-krotnie, chleb – 13-krot-nie, herbata – 14-krotnie, meble, naczynia kuchenne, lodówki, pościel – 8-10-krotnie, mydło, proszki, chemia gospodarcza – 10-12-krotnie).

Płaca realna spadła o ponad 25%, a miesięczne średnie wynagrodzenie odpowiadało 2-4-dnio-wym średnim zarobkom Niemca. Profesor Julian Auleytner (1995) podaje, że w 1990 roku:

- przeciętne płace spadły o 24,6%,

- realna wartość przeciętnej emerytury i renty – o 19%,

- dochody netto z rolnictwa na jednego pracującego – o 63%. […]

   Pomimo fatalnych efektów transformacji stale kształtowano mit wspaniałego reformatora, Leszka Balcerowicza. Mieliśmy do czynienia z podprogowym oddziaływaniem większości wielonakładowych gazet, telewizji i radia, tłumaczących, że zapewnia on jedyną drogę do dobrobytu.  

Centrala Polish Institute of Arts and Sciences w Nowym Yorku, którego, znane mi osobiście kierownictwo, nie miało żadnego pojęcia o polityce ekonomicznej, zafascynowane programem przejścia od socjalizmu do kapitalizmu, w dodatku w liberalnej wersji amerykańskiej i na podstawie doradztwa amerykańskiego, wystąpiła z wnioskiem o przyznanie Leszkowi Balcerowiczowi Nagrody Nobla z ekonomii.

   Profesor Andrzej Tymowski wyraził swoją opinię o tym wniosku w wywiadzie dla pisma „Glob” (24 sierpnia 1991): „Propozycja przyznania Nagrody Nobla dla Leszka Balcerowicza jest absurdalna. Efekty jego reformy, która miała być gospodarcza, a jest monetarna, są jak najgorsze. Spada produkcja, pogłębia się recesja, rośnie zastraszająco bezrobocie. Ten eksperyment nie skończy się dobrze, zwłaszcza, że rząd nie posiada właściwie żadnej polityki  społecznej, co jest nie do pomyślenia w demokracjach zachodnich. Przy tym Balcerowicz skompromitował się w dziedzinach, które zna najlepiej, leży cała bankowość, polityka finansowa jest nieefektywna, cła nie służą ani ochronie interesów państwa, ani jego grup społecznych, a zwłaszcza rolników. Patologie w tej sferze potwierdza afera za aferą. […]

[…] struktura gospodarki polskiej w 2011 roku wykazuje już podobieństwo do typowej struktury zrekolonizowanych krajów afrykańskich – jedynie 17 krajowych dużych przedsiębiorstw produkcyjnych, w grupie 100 największych firm w Polsce, opanowanie przez kapitał zagraniczny wielkiego handlu, nieduży procent udziału krajowej własności w kapitale bankowym, permanentny deficyt handlu zagranicznego, likwidacja większości  polskich przedsiębiorstw wyższej techniki, produkcja i usługi komunikacyjne (telefony stacjonarne i komórkowe) w rękach kapitału zagranicznego, media prasowe w przytłaczającej większości będące własnością kapitału zagranicznego, daleko idąca dysproporcja wysokości wynagrodzeń w stosunku do krajów rozwiniętych.

   Proces prywatyzacji na rzecz kapitału zagranicznego doprowadził do utraty poważnej części zysków gospodarki narodowej. Jest rzeczą naturalną, że zagraniczny inwestor przekazuje zyski na swój rachunek w rodzinnym kraju. Kanadyjczycy, zdając sobie sprawę z takiego stanu rzeczy, w swoich relacjach z inwestorem zagranicznym przewidzieli wymóg wykorzystania części zysku na rozwój sprywatyzowanych przedsiębiorstw. Taki wymóg nie został przewidziany w praktyce polskiej.

Discussion

No comments yet.

Post a Comment