//
czytasz właśnie...

Mirosław Raiter

Narasta walka z Kościołem

W Polsce w najlepsze trwa walka z Kościołem Katolickim. Przybrało to formę hiszpańskiego zapateryzmu. Nie powinno to nikogo dziwić. Kilka lat temu awangarda polskiej lewicy specjalnie pojechała do Hiszpanii, aby empirycznie zapoznać się z dokonaniami i metodami stosowanymi przez miejscowych bolszewików. I rzeczywiście cały szereg instrumentów walki z chrześcijaństwem zostało
z pewnymi modyfikacjami przetransponowane do Polski.

Nie przyznanie miejsca na multipleksie telewizji „Trwam”, zapowiedź redukcji kapelanów w Wojsku Polskim, zamiar likwidacji „Funduszu Kościelnego”, ośmieszanie i drwienie z katolików prawie we wszystkich mediach prywatnych
i państwowych, hańbiące wystąpienia tłuszczy na Krakowskim Przedmieściu
w Warszawie. Na porządku dziennym tzw. wydarzeń kulturalnych jest eksponowanie treści antychrześcijańskie. Nie ma programu kabaretowego w którym nie dołożono by Kościołowi. W Parlamencie, skrajnie lewicowy „Ruch Palikota” dzierży prym
w wyrażaniu pogardy i wrogości wobec Pana Boga. Do lewicowej „awangardy postępu” dołączył ostatnio PZPN, który w wydanym regulaminie użytkowania Stadionu Narodowego zabronił wnoszenia i eksponowania symboli religijnych. Związek piłkarski posunął się w swojej zapalczywości do tego, że na zakazanej liście, religia jest wymieniana jednym tchem obok rasizmu i ksenofobii. Według Jana Tomaszewskiego działania tego związku nie powinny nikogo dziwić. Ciekawe jak zareagują kibice piłkarscy. Zgodnie z trzecią zasadą dynamiki, każdej akcji towarzyszy reakcja, tylko o przeciwnym zwrocie. Może na jakimś stadionie obejrzymy olbrzymi napis o treści: „Polska tylko Katolicka” lub „Bronimy Krzyża”. Kto wie? Kibicie to w tej chwili najbardziej patriotyczna część narodu i w dodatku dobrze zorganizowana.

W parze z działaniami propagandowymi idą szykany administracyjne. Od nowego roku szkolnego lekcje religii mają być finansowane bezpośrednio przez lokalne samorządy. Od decyzji miejskich i gminnych rajców będzie zależało czy znajdą się pieniądze dla szkół. Można sobie tylko wyobrazić do jakich sporów między samorządowcami będzie dochodziło na tle finansowania lekcji religii. Następnym wyskokiem obecnych władców jest ustawa uchwalona 15 kwietnia 2011 r. Przewiduje ona, że od 1 lipca 2012 r. wszystkie hospicja i domy opieki nad dziećmi niepełnosprawnymi muszą przekształcić się w zwykłe przedsiębiorstwa. Muszą poddać się biurokratyczno-fiskalnemu kieratowi. Automatycznie stracą status organizacji pożytku publicznego.
Jest to bezpośrednie uderzenie w działalność charytatywną Kościoła.

Antykatolickie wystąpienia nie są oczywiście przypadkowe. To dobrze zaplanowana i skoordynowana akcja. W przypadku naszej ojczyzny są dwa główne powody walki z Kościołem.
Pierwszy wynika bezpośrednio z założeń Rewolucji Francuskiej (1789r. – 1799r.), która wyartykułowała założenia nowego porządku światowego. Kościół Katolicki potraktowała jako głównego wroga. Zaprogramowany ateizm zmaterializował się
w postaci ludobójstwa katolików we francuskiej Wandei. Wandea była pierwowzorem dla późniejszego mordowania ludzi przez niemieckich i rosyjskich lewaków, zmieniła się tylko technologia.
Drugi powód to walka polityczna dwóch wielkich sąsiadów – Rosji i Niemiec. Mają te państwa wspólny cel – zwasalizowanie Polski. Warunkiem koniecznym podporządkowania Polski jest osłabienie roli Kościoła. Nie da się zniewolić Polaków bez wcześniejszego wykorzenienia polskości. Polskość ma swoje korzenie
w chrześcijaństwie. Cała nasza historia, kultura, zwyczaje i obyczaje, religia, moralność, rozumienie dobra i zła wynika z chrztu Polski w 966 r.
W jednym i drugim przypadku cel jest ten sam, choć ośrodki sterujące antykościelnym konfliktem usytuowane są poza granicami Polski. Jeżeli poseł Palikot publicznie deklaruje, że należy się wyrzec polskości, to jest on tylko narzędziem. Odgrywa medialną rolę, której antypolski scenariusz został napisany w innym miejscu.

Dla Polaków jest to czas próby. To, że Polska wyjdzie z niej poobijana – jest pewne. Jak wielkie szkody będą wyrządzone zależy od naszej postawy. Najważniejsze, żebyśmy mieli świadomość o co toczy się gra.
Wielki Polak, książę Kościoła Katolickiego, Sługa Boży ks. kardynał Stefan Wyszyński w 1957 r. na Jasnej Górze powiedział: „albo Polska będzie katolicka, albo nie będzie jej wcale”.

Mirosław Raiter

Discussion

No comments yet.

Post a Comment