//
czytasz właśnie...

Gorzów Wielkopolski

Prof. Zybertowicz specjalnie dla Przewietrzyć Gorzów

Prof. Andrzej Zybertowicz będzie w Gorzowie 7 grudnia br. z wykładem „Naród na rozdrożu: diagnoza i plan”.
Na kilka dni przed przyjazdem był uprzejmy odpowiedzieć na 3 pytania.

Czy bez przychylności części służb specjalnych jest możliwe przywrócenie w Polsce wolności gospodarczej i rządów kierujących się interesem narodowym i suwerennego państwa polskiego?

W mojej ocenie w służbach specjalnych w Polsce, na średnich i niższych szczeblach, jest spora grupa osób, która chciałaby mieć poczucie, że wykonuje profesjonalnie to, co do nich należy. Oni chcą być dumni ze swojej pracy i oczekują, że ich działania nie będą wykorzystywane do nakręcania medialnych histerii lub wspierania interesów jakichś oligarchów. Myślę, że środowiska patriotyczne mogą liczyć na poparcie części środowiska tajnych służb, ale po przejęciu władzy powinna oczywiście nastąpić wymiana ich kierownictw, które albo pozwalały na bierność, albo na pewne nadużycia. To nie przede wszystkim w tajnych służbach naszego kraju widzę przeszkodę w takiej reformie państwa, aby mogło ono służyć interesowi narodowemu. Służby są tylko częścią szerszej całości, którą możemy nazwać pasożytniczymi, AntyRozwojowymi Grupami Interesu.
Ale dla uruchomienia rozwoju kraju nie mniej ważna jest zmiana naszych codziennych nastawień: odejście od przyzwalania na bylejakość i nieuleganie manipulacjom mającym na celu ciągłe skłócanie nas.

Czy obecny polski rząd można nazwać autorytarnym, tzn. wykorzystującym pełnię władzy, bez oglądania się na opozycję, na podstawie większości parlamentarnej?

W sensie formalnym nasz rząd nie jest autorytarny, bo pochodzi z wolnych wyborów, a poza tym w parlamencie istnieje próbująca przeciwstawić się nadużyciom władzy opozycja. Ale rzecz jest bardziej skomplikowana. Wszystkie partie w sejmie, z wyjątkiem jednej, są partiami systemu władzy III RP. Nie mają one woli przeciwstawienia się zasadniczym patologiom systemowym – uczestniczą w ukrywaniu przed społeczeństwem faktycznych mechanizmów systemu władzy. Tylko PiS ma wolę rzeczywistych zmian oraz posiada plan reform przebudowujących Polskę.
Nie żyjemy w systemie autorytarnym, ale występują tendencje do monopolizacji i kumulacji władzy. Przykładem skłonności partii rządzącej do uzyskania pozycji hegemona, czyli takiego gracza, który ogranicza innym swobodę demokratycznej konkurencji była – uzasadniona populistycznie – decyzja PO o ograniczeniu finansowania partii z budżetu. Było to wymierzone w opozycję, gdyż partia rządząca zawsze może liczyć na przyjazne relacje z biznesem, który bez trudu znajdzie sposób na jej finansowanie, w zamian za wprowadzanie korzystnych regulacji. Natomiast partie opozycyjne zawsze bardziej zależą od wyborców. Dotacje z budżetu to jawne finansowanie partii przez obywateli. Skłonność Platformy – która nie potrafiła rozliczyć się z niejasnych kontaktów swoich czołowych polityków w aferze hazardowej – do obcinania legalnych strumieni finansowania partii może być traktowana jako oznaka skłonności autorytarnych. Innym przejawem jest skanalizowanie przez zaprzyjaźnionego z rzecznikiem rządu Pawłem Grasiem, wydawcę Grzegorza Hajdarowicza ważnych mediów: Rzeczpospolitej i Uważam Rze. Takie ograniczanie przestrzeni społecznej debaty można uznać za wyraz tendencji autorytarnych.

Czy „zabetonowana” przez obecne frakcje parlamentarne scena polityczna w najbliższym czasie może się zawalić i jaka siła będzie zdolna ją przemeblować?

Jak w każdej demokracji kluczem są wyborcy i ich poczucie godności. Podstawowe pytanie: czy dzisiejsi Polacy przyjmują, iż źródłem godności ludzkiej jest tylko materialny poziom życia, czy także – a może przede wszystkim – troska o dobro wspólne. Jeśli spora grupa wyborców (wcale nie musi być to większość) uzna, że warto się aktywować w roli obywateli i jeśli znajdą oni przywódców, to obecny system nie przetrwa długo. Ale gdy jeden z tych dwóch warunków nie będzie spełniony – tzn. obywatele będą bierni lub nie znajdą inteligentnych przywódców – to pogrążanie się naszego kraju w grzęzawisku będzie postępowało. Najboleśniej widać to w służbie zdrowia.
Wybór jest prosty: albo wzmacniamy archipelag wysp wolności, wynurzający się z grzęzawiska bylejakości, albo pozwalamy, żeby nieskuteczne i skorumpowane rządy trwały i powracały.

Rozmawiał Rafał Zapadka

Discussion

No comments yet.

Post a Comment