//
czytasz właśnie...

Gorzów Wielkopolski

Powrót do starych ubeckich metod

  • W artykule „Skandal i kompromitacja” * napisałem, że Stanisław Żytkowski jeszcze rok po wyborach czerwcowych z 1989 r. posiadał pieniądze podziemnej RKW i udzielił z nich we wrześniu 1990 r. pożyczek dwóm wybranym przez siebie osobom.

Przekazał im łącznie 5000 dolarów, co wtedy było bardzo znaczną kwotą zważywszy, że zarabiało się ok. 100$. Po raz pierwszy ujawniłem ten casus pascudeus w czerwcu 2009 r.** w gazecie pt. „Jedynie prawda jest ciekawa” (materiał Komitetu Wyborczego UPR). Jej druk  (7000 egz.) w ok. 70% sfinansował b. członek RKW Zenon Michałowski, za co należą mu się słowa uznania i podziękowania.

Z dużym opóźnieniem Żytkowski zareagował na to 2 czerwca br. bezczelnym kłamstwem***. Wymowne jest to, że nie zaprzeczył pożyczkom, ale zełgał, że „[Zapadka] uczestniczył w podejmowaniu wszystkich decyzji, w rozliczaniu pieniędzy”. W ten sposób dał do zrozumienia, że także ja jestem w tę sprawę umoczony. Nie miałem i nie mam nic wspólnego z rozdysponowaniem w ten sposób 5000$. Nie pytał mnie on wtedy o zdanie, nie poinformował na jakich warunkach zamierza pożyczyć i kiedy nastąpi oddanie długu. Całą rzecz przeprowadził za moimi plecami, a tylko po fakcie powiedział mi o takim a nie innym wydaniu pieniędzy, nad którymi miał jednoosobową kontrolę. W RKW nie uczestniczyłem w podejmowaniu wszystkich decyzji i nie zajmowałem się sprawami finansowymi. Kasy nie trzymałem ani nie brałem udziału w rozliczaniu finansów podziemia. Zajmowałem się swoją „działką”, tzn. redagowaniem „Feniksa”, a później także „Gazety Mówionej”, którą powołałem do życia w 1988 r.

Żytkowski zdaje sobie dobrze sprawę, że przypisanie mi „pożyczkowego współsprawstwa” może się do mnie nie przykleić, zatem wali mnie po chamsku w łeb insynuacją o stosowaniu przeze mnie „ubeckich metod”. Następnie poprawia z kopa sugerując, że używałem ich wcześniej a teraz do nich powróciłem („wrócił do starych ubeckich metod”). Oczywiście wcale mu nie chodzi mu o fakty i o prawdę, lecz o stworzenie wrażenia, że da się mnie jakoś powiązać z SB.

 Mój Boże, po ponad 25 latach były szef gorzowskiego podziemia rozwija dzisiaj „twórczo” starą operację SB, która miała na celu zdyskredytowanie mnie, jako Przewodniczącego Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”. Kto by przypuszczał, że taki niezłomny bojownik o wolność i demokrację, i w ogóle, bez zmrużenia oka sięgnie po metodę z repertuaru zwyczajnych kanalii? Uciec od istoty sprawy, przekierować uwagę i dyskusję na pomówienia i kłamstwa, oblać gównem każdego, kto ośmiela się mówić niewygodną, niezatwierdzoną przez sanhedryn, prawdę – to jej sedno. Powrót do ubeckich metod zapowiada następne ataki.

 * http://przewietrzyc-gorzow.pl/skandal-i-kompromitacja

** http://przewietrzyc-gorzow.pl/20-lat-minelo-%E2%80%A6

*** http://www.tvgorzow.pl/fabryczna19/2014/060201fabryczna.html 

Discussion

No comments yet.

Post a Comment