//
czytasz właśnie...

Pod fasadą

Pokazali Polsce miejsce w szeregu

  • Jak wszystkim wiadomo z Polską liczą się w Europie, a nawet na całym świecie. A już minister spraw zagranicznych Sikorski jest uważany przez niektórych za europejskiego lidera, który  ma zdolność „popychania wydarzeń naprzód”.

Tak o nim napisała jakaś gazeta, gdy w marcu br. zalecił on majdanowcom w Kijowie, aby w trymiga podpisali porozumienie z Janukowyczem, bo inaczej – „Wszyscy będziecie martwi”. Na takie dictum groźny tyran Janukowycz uciekł, a banderowcy oddali władzę następnemu z kolei oligarsze, czekoladowemu Poroszence. Na tym wkład Polski i Sikorskiego w stabilizowanie Ukrainy się w zasadzie zakończył. Taką decyzję podjęły Niemcy z Francją i oczywiście Rosja. Polska bowiem nie została zaproszona już dwukrotnie na konferencje berlińskie w sprawie Ukrainy. Tyle się nasi mężykowie stanu poświęcają na tym odcinku, nawet zafundowali krajowi rosyjskie sankcje, a tu taka niewdzięczność. Dlaczego?

Bardzo przekonywająco wyjaśnia to Stanisław Michalkiewicz: „nawet prezydent Poroszenko, nie mówiąc już o zimnym ruskim czekiście Putinie, czy Naszej Złotej Pani, mógł dojść do wniosku, iż honorowanie naszych Umiłowanych Przywódców dopuszczaniem do stołu, przy którym namawiają się starsi i mądrzejsi, byłoby przesadą i że wystarczy jurgielt.” [jurgielt – łapówka wypłacana przez obce rządy polskim politykom]

Więcej: http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3195

Discussion

No comments yet.

Post a Comment