//
czytasz właśnie...

Rozkład cywilizacji

Owsiak mój wróg

Jestem niestety w takim wieku, że szansa przypałętania mi się jakiegoś strasznego choróbska wzrasta niepomiernie. Zatem łatwo mogę zostać zaliczony, „bez swojej wiedzy i zgody”, w poczet osób niepełnowartościowych, które zasługują na zabicie, dla niepoznaki nazywane eutanazją. Jerzy Owsiak dla odwrócenia uwagi od prawdziwego sensu tego słowa zastosował jeszcze większy fałsz i zwyczajne zabicie chce nazywać „pomocą starszym w cierpieniach”.

Pełno jest cierpienia w naszym świecie. Zastanówmy się kto cierpi bardziej, eutanazowany czy eutanazowujący? Np. taki Owsiak, choć wygląda jak zdrowy, dobrze wypasiony „byk”, to jednak tęgo cierpi – jak daje do zrozumienia – oglądając cierpiących staruszków. Bez dwóch zdań cierpienie wywołane cierpieniem innych, to dyskomfort nie do zniesienia. Trzeba go jakoś wyeliminować. Według logiki propagatorów i wykonawców eutanazji lepiej wyprawić na tamten świat cierpiącego starca, gdyż za jednym razem odejmiemy cierpień jemu, jak i osobnikowi na chodzie, który przeżywa straszne katiusze z powodu cierpienia istoty niepełnowartościowej. – Ty nie wiesz jak ja cierpię, gdy widzę twoje cierpienie – zdają się mówić współczująco owsiakopodobni przed wysłaniem do eutanazji. Czy pozostało nam co innego jak pogodzenie się z tym, że cierpienie cierpieniu nierówne? Życie i cierpienia jednych zaliczane jest do wartości niższych i można je poświęcić dla odjęcia cierpień zwolennikom eutanazji.

Jej poparcie przez Owsiaka wywołało burzę krytyki. Pod jej wpływem zrobił on krok do tyłu i oświadczył, że został źle zrozumiany i że nie jest za uśmiercaniem starych i schorowanych, a tylko chce „mówić o dylematach człowieka”, cokolwiek miałoby to oznaczać. Sądzę, że to jest ściema. Moim zdaniem Owsiak jest konsekwentnym postępakiem, któremu równie łatwo przychodzi puszczać „światełko do nieba”, jak i popierać zabijanie przewlekle chorych. Biorąc to wszystko pod uwagę muszę się go obawiać i traktować jako mojego wroga, który potencjalnie bardzo źle mi życzy. W akcie samoobrony mogę tylko zacytować słynne „spieprzaj dziadu” i zadedykować wiersz Juliana Tuwima opisujący jak „wylazła z archanioła stara świnia”.

Discussion

One Response to “Owsiak mój wróg”

  1. Jakiż to uroczy facet!
    kulturalny, religijny,
    absolutnie apolityczny
    i zupełnie bezpartyjny.

    Jakie wzniosłe ideały
    głosi szeptem na uboczu!
    jaki czysty, święty płomień
    bije z tych szlachetnych oczu!

    Jakiż on ma program piękny,
    słuszny i prostolinijny:
    absolutnie apolityczny
    i rozkosznie bezpartyjny!

    Ma być tak: Cywilizacja,
    Demokracja, Wolność Słowa,
    Duch Zwycięzca, Rząd Wszechludzki
    Tudzież Zgoda Wszechklasowa.

    Serce rośnie, kiedy słucham
    jego tyrad melodyjnych,
    absolutnie apolitycznych
    i uroczo bezpartyjnych.

    Ma być również Sprawiedliwość,
    Czysta Sztuka, Pokój Wieczny,
    Miłość, Błogość, Szczęście – słowem
    świat wspaniały i bajeczny.

    Taki program zachwyt budzi!
    Toż to istny raj biblijny:
    absolutnie apolityczny
    i cudownie bezpartyjny.

    „Wieszczu, mówię, bóstwo moje!
    wszystko pięknie i prześwietnie,
    ale jak to niby zrobić
    i wprowadzić w czyn konkretnie?

    Wszyscy pójdą za twym głosem,
    każdy cię jak zbawcę przyjmie –
    Absolutnie! Apolitycznie!
    Z entuzjazmem! Bezpartyjnie!

    Ale powiedz mi, wieszczuniu,
    archaniele i proroku,
    kto załatwi te drobnostki:
    szczęście, zgodę, wolność, pokój?”

    Wieszcz zadumał się głęboko,
    potem westchnął elegijnie
    (absolutnie apolitycznie
    i przedziwnie bezpartyjnie) –

    I natychmiast najkonkretniej
    opowiedział o swym planie:
    zaczął od Sanctissimusa,
    skończył zaś na Guderianie.

    Tak wylazła z Archanioła
    stara świnia reakcyjna:
    absolutnie apolityczna
    i zupełnie bezpartyjnja.

    Julian Tuwim

    Posted by lotne_brygady_eutanazyjne | 8 stycznia 2013, 13:48

Post a Comment