//
czytasz właśnie...

Pod fasadą

Obama i Putin – co wolno wojewodzie …

  • Obama najpierw zafasował w 2009 r. Pokojową Nagrodę Nobla, ma się rozumieć za walką o pokój, a później w 2011 r., jak gdyby nigdy nic, zrobił wojnę w Libii.

Amerykańskie rakiety i drony obróciły w perzynę dzielnice Trypolisu i innych miast. Pokojowy Nobel nie powstrzymał agresji, ale wpłynął na słownictwo Waszyngtonu. Podczas gdy pociski spadały na Libię, amerykański rząd perorował wykwintnie o „kinetycznej akcja militarnej” lub „ograniczonej w czasie i skali akcji wojskowej”. Nikt nie bałaknął prezydentu Obamu, aby natentychmiast oddał Nobla. Nikogo nie zdziwiło, że pokojowy noblista angażuje się w wojnę.

Tzw. postępowy świat nie ma natomiast żadnego zmiłuj dla Putina. Uznał go, bez nikakich, podżegaczem wojennym i współwinnym – na co nie ma dowodów!– zestrzelenia pasażerskiego samolotu. Oburzeni nad wyraz Brytyjczycy domagają się kary i chcą odebrać jemu i Rosji organizację piłkarskich mistrzostw świata. Nie mogą żądać odebrania Pokojowego Nobla, bo go jeszcze nie dostał, a tylko został doń nominowany w 2014 r.

Obamie wojna uchodzi na sucho, a Putinowi należy dać odpór za wspomaganie dostawami broni zamieszkujących Ukrainę Rosjan. „Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie.”

Discussion

No comments yet.

Post a Comment