//
czytasz właśnie...

Pod fasadą

Nijaki Sakiewicz

  • Nijaki Sakiewicz, naczelny „Gazety Polskiej”, zaliczył księdza Tadeusza Isakowicza-Zalewskiego do ludzi, którzy „stanęli po stronie Moskwy” w sprawie rebelii na Ukrainie. Zarzucił także pośrednio księdzu, że szerząc „putinowską propagandę” ma ”krew na rękach jak snajperzy, czy skrytobójcy”.

Tą oceną dopuścił się Sakiewicz zwyczajnego łajdactwa. Wylał kubeł pomyj na księdza tylko dlatego, że pisze on prawdę o wydarzeniach na Ukrainie, głównie o tym, że rebelia jest przeprowadzana pod sztandarami ludobójcy Stefana Bandery. PO ręka w rękę z PiS tego nie widzą i histerycznie zwalczają opinie przeciwstawiające się gloryfikowaniu Majdanu.

Zwracam uwagę, że politycy polscy popierający zamach stanu w Kijowie zgadzają się w pełni z orzeczeniem sądu, że stan wojenny w grudniu 1981 r. nielegalnie wprowadziła tajna grupa przestępcza pod wodzą Wojciecha Jaruzelskiego. (Był to czyn nielegalny, gdyż ówczesna konstytucja nie zezwalała Radzie Państwa na wydanie dekretu o stanie wojennym na wniosek przestępców z WRON). Jednakże w sprawie Majdanu są praworządni inaczej i przechodzą do porządku na tym, że prezydenta Ukrainy odwołano, łamiąc ukraińską konstytucję.

Ci sami „demokratyczni” politycy uznali w 2008 r. suwerenność Kosowa i żaden z nich nie wygłaszał wtedy płomiennych deklaracji, że integralność Serbii jest święta. Dzisiaj potępiają odłączenie się Krymu od Ukrainy. To wszystko mało, aby dostrzec obłudę do nieba śmierdzącą?

Nieszczęsna Ukraina jest przedmiotem gry między wielkimi i poważnymi tego świata. Nasze mężyki stanu włączyły się do niej w charakterze chłopców od podawania piłek i organizowania klaki. Biedna Polska, biedna Ukraina.

Discussion

No comments yet.

Post a Comment