//
czytasz właśnie...

Gorzów Wielkopolski

Nie mogę milczeć

  • List otwarty Szefa Sztabu PiS Sebastiana Pieńkowskiego do wójta Jacka Wójcickiego nie powinien pozostać bez mojej odpowiedzi.

Jeden Prezydent Gorzowa najpierw siedział w areszcie, potem stanął przed sądem, wrócił na pozycję podejrzanego i końca sprawy nie widać. Teraz kandydat Jacek Wójcicki, który prowadzi kosztowną kampanię wyborczą (takiej Gorzów jeszcze nie widział), startuje na prezydenta miasta z zarzutami i czeka na rozprawę sądowa.

Nie chcę, aby Gorzów był szarym i wybiedniałym miastem, którym bezkarnie mogą rządzić przestępcy i karierowicze. W liście, do którego się odnoszę, jest podniesiona słuszna zasada: politycy po sformułowaniu zarzutów mają obowiązek zawiesić działalność i ustąpić ze stanowiska.

Jednak wójt Wójcicki, który nie zaprzeczył, że ciążą na nim zarzuty kryminalne, prowadzi swoją kampanię jak gdyby nigdy nic. Śmieje się w nos naszemu miastu. Natomiast przyboczna wójta p. Marta Bejnar-Bejnarowicz, nie zważając na zarzuty wobec swego kandydata, buńczucznie stwierdza „jesteśmy najpewniejszym wygrany w nadchodzących wyborach”. A merytoryczne pytania o prokuratorskie zarzuty wobec Jacka Wójcickiego nazywa „atakiem nienawiści”. Jasno widać, że bolszewickie, czyli niegodziwe, metody zwalczania niewygodnych osób i pytań oponowała już biegle.

Dołączam się do listu mojej konkurencji i także wzywam mojego kontrkandydata Jacka Wójcickiego do udzielenia Gorzowowi wyczerpujących wyjaśnień w sprawie zarzutów postawionych mu przez prokuraturę. Jednocześnie zwracam uwagę, że wójt unika konfrontacyjnych spotkań z wyborcami. Odmówił gorzowskiej młodzieży udziału w przygotowanym przez nich pojedynku wyborczym. Woli się odgradzać od niej i od pozostałych wyborców kosztownymi banerami i plakatami.

Tu list otwarty i odpowiedź nań:
http://www.gorzow24.pl/news/17535/wojt-wywolal-protokoly-a-ich-nie-ma-wojcicki-mamy-zapoznienia.html

Discussion

No comments yet.

Post a Comment