//
czytasz właśnie...

Mirosław Raiter

Mirosław Raiter: Tuskoland

  • Na początku czerwca Donald Tusk w wywiadzie dla „Polityki” zadeklarował, że Polski bez walki nie odda. Był to bezpośredni sygnał dla aktywistów PO,  aby wzięli  się do zdecydowanych działań mających utrzymać  i wzmocnić ich władzę.

Na efekty długo czekać nie było trzeba. Podczas Kongresu Ruchu Narodowego , Robert Winnicki jeszcze raz wezwał do obalenia „republiki okrągłego stołu”. Dla tuskowych hunwejbinów ujawnił się groźny przeciwnik, którego należy niszczyć wszystkimi możliwymi metodami.   

Pierwszą ofiarą padł Piotr Dziadul z Gdańska. Był on pracownikiem Urzędu Wojewódzkiego  w Gdańsku, gdzie pracował w Centrum Zarządzania Kryzysowego. W sobotę 8 czerwca był w Warszawie na Kongresie Ruchu Narodowego. I to była jego największa „zbrodnia”. Na podstawie mailowego donosu, w którym zarzucono mu, że głosi treści rasistowskie i homofobiczne, wojewoda pomorski  Ryszard Stachurski  z dniem 17 czerwca zwolnił Piotra Dziadula z pracy. Na pytanie jakie były powody zwolnienia, wojewoda stwierdził, że dotarły do niego informacje, jakoby witał się on ze współpracownikami pozdrowieniem faszystowskim a  na biurku układał swastykę z łusek po nabojach.

To nie są gagi z „Misia” czy „Rozmów kontrolowanych”, wojewoda mówił to wszystko na poważnie. Dodał również, że znalazły się jakieś notatki z 2011 r. o zachowaniu jego podwładnego. Na koniec przyciśnięty przez internatów oznajmił, że zwolnienie nie ma przyczyn politycznych a związane było z likwidacją w lutym (!) stanowiska pracy.

Nic dodać, nic ująć. Zwyczajny Tuskoland.                                                                                                                                                                 

Mirosław Raiter

Discussion

No comments yet.

Post a Comment