//
czytasz właśnie...

Mirosław Raiter

Mirosław Raiter: Pikna kobitka

  • Nie potrafiła ukryć zakłopotania minister sportu i turystyki Joanna Mucha po opublikowaniu raportu Najwyższej Izby Kontroli, a dotyczącego wykorzystania z rezerwy celowej kwoty 284 mln złotych.

Środki te zarezerwowano na dodatkowe wydatki związane z organizacją zawodów piłkarskich Euro 2012. Organ kontrolujący zarzucił jej niegospodarność i wydanie niezgodnie z przeznaczeniem 5,8 mln złotych. Środki, które miały być przeznaczone na promocję i upowszechnianie sportu wśród dzieci i młodzieży w zakresie piłki siatkowej, przeznaczono na dofinansowanie skandalizującej gwiazdy muzyki pop Madonny. Minister argumentowała, że jej decyzja była czysto biznesowa i zapewniano ją, że na koncercie zarobią 200 tys. złotych. Wyszło jak zwykle, strata ministerstwa na koncercie wyniosła 4,6 mln złotych. A zapowiadało się tak pięknie.

Gdy Donald Tusk powoływał Joannę Muchę na ministerialną posadę, wróżone jej błyskawiczną karierę. Dla premiera , piękna  kobieta, z tytułem doktora nauk ekonomicznych  miała się stać  medialną wunderwaffe.  Zabieg pijarowski był rzeczywiście mistrzowski, bo jaki dziennikarz w obecności urodziwej kobiety będzie zadawał panu premierowi kłopotliwe pytania.  

Jest takie polskie przysłowie mówiące, że „z kim przystajesz, takim się stajesz”. Zapomniała o tym przysłowiu minister , która nie wprost dała do zrozumienia, żeby się od niej odczepić. Takiej postawie nie należy się dziwić. Przebywając w  rządowym środowisku, mimowolnie do ministerialnych uszu docierają różne informacje , w tym o wydawanych  publicznych pieniądzach. Czyż pani minister nie mogła poczuć chwilę słabości, widząc np. takiego Michała Boniego , który zasłużył się komunie jako TW „Znak” a obecnie jest ministrem kabaretowego resortu administracji i cyfryzacji. A jak nie rozmawiać z byłą pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją Julią Piterą słynącej z tropienia miejsc,  gdzie podawane są dania z dorszem za 8,5 zł. Kotłowały się myśli , gdy docierały informacje  o byłym ministrze skarbu Aleksandrze Gradzie, który za zarządzanie wirtualną energetyką jądrową  w dwóch spółkach  kontrolowanych przez skarb państwa PGE Energia Jądrowa i PGE EJ1  otrzymuje  łączną pensją 110 tys. zł miesięcznie. 

Nasączona taką atmosferą Joanna Mucha nie chciała być gorsza i podjęła śmiałą decyzję, która doprowadziła do kolejnego marnotrawstwa publicznych funduszy. Zdziwienie może budzić fakt, że  była kiedyś nauczycielem akademickim na KUL , a swoją decyzją zasponsorowałą piosenkarkę słynącą z antychrześcijańskich ekscesów.  

 Ponieważ Donald Tusk broni swoich ministrów jak przyjaźni polsko-niemieckiej, nie ma więc szans, aby minister sportu została odwołana. Rządy PO-PSL doprowadziły do dramatycznego zadłużenia Polski, które przekroczyło już 1 bilion złotych (1 000 000 000 000) a koszty obsługi  długu wyniosą w tym roku 43 mld złotych . Ten dług powstaje m.in.  dzięki takim decyzjom jaką podjęła minister Mucha, a spłacać go będą jeszcze nasze wnuki.  

Gdyby przed koncertem Madonny, na murawę wybiegła dwadzieścia dzieciaków i przez 5 minut odbijała piłkę plażową, to byłaby to super promocja piłki siatkowej wśród dzieci i młodzieży. I żaden NIK czy inny organ kontrolny nie miałby żadnych zastrzeżeń co do marnotrawienia (pardon wydawania) publicznych pieniędzy.

Mirosław Raiter

Discussion

No comments yet.

Post a Comment