//
czytasz właśnie...

Gorzów Wielkopolski

Mieczysław Somogyi, Wigilia 2012

Kolejna Wigilia nadchodzi
Śnieg sypie (albo i nie)…
Syn Boży do nas przychodzi
Podnosi rączyny swe dwie.
Siadamy wokoło stoła:
Choinka skrzy się lampkami;
Tulą się z zimna do woła
W stajence osioł z owcami.
Obrus krochmali się bielą –
Ten sam od lat wszakże tylu –
Przy nim opłatkiem się dzielą
Biesiadni. Ni śladu trotylu
Co dzieli nie widać na nim,
Bo milkną dzisiaj podziały.
Zbliżamy się dzisiaj nawzajem
Bowiem w Betlejem Ten mały –
Dziecię, co się skądś dziś „wzięło” –
Ogarnia chwałą noc całą:
Gloria in excelsis Deo„…
Oby przez wieczność tak trwało:
Miłość wzajemna, szacunek,
I drgnienia serca najszczersze…
Prosty stajenki rysunek,
Proste i myśli, i wiersze
I myśl serdeczna a słodka –
Matczynej dłoni dotknienie –
I słowa gdzieś z serca środka,
Krótkie „tak, tak” oraz „nie, nie”…
Nieważne, czym stół się puszy,
Nieważne, kto wokół stoła!
A śnieżek sypie i prószy…
Dzwon na Pasterkę już woła…
Rozchodzą się kolęd dźwięki
Tak miłe sercu naszemu:
Więc pójdźmy wraz do Stajenki,
By kolędować Małemu
I życzyć sobie na lata
Zdrowia i szczęścia w spokoju;
Dłoń żony z męża się splata…
Cieplej się robi w pokoju,
Choć mróz się nocą kokosi
Wielu o dreszcz dziś przyprawi…

A Dziecię rączkę podnosi
I wszystkim znów błogosławi…

Mieczysław Somogyi

Discussion

No comments yet.

Post a Comment