//
czytasz właśnie...

Okiem socjologa

Maciej Chocianowski: Upierdliwe Owsi(a)ki

Okiem socjologa

 Ktoś kiedyś powiedział, że jeśli w jakimś państwie upada system ubezpieczeń społecznych, to rozpoczyna się dyskusja na temat eutanazji. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że w Polsce organizacja przestępcza zwana dla niepoznaki ZUS- em właśnie dogorywa, łapczywie rozgrabiając resztki zarobionych przez społeczeństwo pieniędzy. Dlatego też nasi umiłowani okupanci wysłali do ludzi sygnał eutanazacyjny, mający na celu zbadanie reakcji społecznych na ewentualność usypiania osób starszych. Nośnikiem sygnału został Pan Jerzy Owsiak. Postać wybitnie do tego celu się nadająca. Wierny pomocnik wszystkich kolejnych ekip rządzących w dziele podtrzymywania przy życiu państwowej służby zdrowia, polityk postępowy, a z nakazu reżimowych mediów- „autorytet moralny”.

Było tak. Najpierw Owsiak coś tam o eutanazji powiedział, potem kilku polityków napisało do niego list z wyrazami oburzenia, aż w końcu Owsiak ostatecznie wydukał „co poeta miał na myśli”. Pan Jurek, który całe swoje życie poświęcił rzekomo na ratowanie istnień ludzkich, wyjaśnił mianowicie, że „nigdy nie był i nie jest za eutanazją, a jedynie pytał o nią w kontekście kiepskiej obsługi medycznej osób starszych”. Jeśli więc dobrze zrozumiałem, Pan w żółtej koszuli nie popiera usypiania dziadka zakłócającego harmonię domu rodzinnego notorycznym charczeniem, ale skoro obsługa medyczna jest w naszym nieszczęśliwym kraju na niskim poziomie, to może powinniśmy na ten temat pogadać. Przyznam, że jest to postawa zdumiewająca, nawet jak na polityka pokroju Owsiaka. Człowiek uważany przez wielu za altruistę, za personę niosącą pomoc śmiertelnie chorym, wreszcie organizator akcji mającej po raz pierwszy pomóc osobom starszym, ni z tego ni z owego zaczyna coś przebąkiwać o uśmiercaniu staruszków. Stanowi to doskonały wybieg socjotechniczny.

Przede wszystkim osoba nieśmiało rozpoczynającego dysputę budzi zaufanie. Bo kto niby byłby lepszy w tej roli? Niesiołowski? Nergal? Większość Polaków jest ogłupiona propagandą sukcesu ekonomicznego Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, więc tego co mówi Ju Ju Juuurek słucha z otwartą gębą. Druga rzecz to delikatność i niejednoznaczność podjętego tematu. Jerzy wyraźnie „jest za, a nawet przeciw”. Najpierw mówi, że dopuszcza taką możliwość, potem, że jest przeciwny, jeszcze później, że warto o tym porozmawiać w kontekście takim to, a siakim, itd. No i trzecia sprawa to okoliczności. WOŚP po raz pierwszy w historii świata żebrać będzie o pieniądze na potrzeby osób w podeszłym wieku. Ma to stworzyć wrażenie, że Owsiak właśnie postanowił uchylić nieba seniorom, więc nawet jak zaczyna temat eutanazji, to tylko dla ich dobra.

W każdym razie temat został podjęty i z pewnością będzie kontynuowany. Zrazu delikatnie, powoli, z czasem coraz bardziej dobitnie, z przytupem. Wkrótce dołączą inne „autorytety” (Kazimierz Kutz już wyskoczył przed orkiestrę). Potem na ostro wezmą się za temat reżimowe media, pojawią się „światowej sławy eksperci”, reporterzy epatować będą widokiem powyginanych nieszczęśników marzących tylko o odłączeniu od aparatury, znajdzie się kilku przekupnych księży „z zatroskaniem pochylających się nad tematem”. Wreszcie do akcji wkroczą kabarety, bezlitosnym mieczem satyry wyśmiewając wszystkich powątpiewających w dobrodziejstwa eutanazji i z czasem okaże się, że po prostu każdy przyzwoity człowiek popiera zabijanie elementów ekonomicznie obciążających Państwo. Potem będzie już z górki. Przeciwnicy eutanazji ochrzczeni zostaną faszystami i ciemnogrodem. Pewne mechanizmy w naszym kraju są przewidywalne i powtarzają się niemal cyklicznie.

Zabijanie starców niczym nie różni się od zabijania nieuleczalnie chorych noworodków. Być może jest nawet bardziej bestialskie, bo stary człowiek może mieć pełną świadomość tego co się wokół niego dzieje, a niemowlę takiego daru jeszcze nie posiada. Dlaczego więc żaden urzędnik państwowy nie wpadł jeszcze na pomysł uśmiercania marnie rokujących ekonomicznie dzieciaków? Dlatego, że zawsze jest nadzieja na cudowne ozdrowienie, pozwalające w przyszłości wychować dziecko na wzorowego niewolnika systemu- pracownika i płatnika podatków. W przypadku seniorów cudowne ozdrowienie oznacza tylko dalsze obciążanie budżetu kłopotliwymi zobowiązaniami finansowymi w postaci rent i emerytur. Zabić jest prościej i taniej.

Doczekamy jeszcze czasów, gdy w każdym oddziale ZUS pracować będą doradcy ds. łagodnej śmierci. Specjalni wysłannicy będą w domach, szpitalach i domach opieki namawiać zmęczonych życiem staruszków do podjęcia jedynej, właściwej decyzji.

Maciej Chocianowski

Discussion

No comments yet.

Post a Comment