//
czytasz właśnie...

Gorzów Wielkopolski

Kto chce wykończyć Jędrzejczaka?

Skazany nieprawomocnym wyrokiem prezydent Jędrzejczak użala się, że radni chcą go „wykończyć nerwowo”, choć największe możliwości, aby to zrobić ma apelacja szczecińska. Od osadzenia w areszcie w 2004 r. odgrywa on twardziela, którego zamknęli jak lwa w zoo za niewinność. Pogląd ten podzielali wyborcy i dali mu dwukrotnie wygrać w I turze. Jędrzejczak tryumfował.

Jednak im bliżej wyroku sądu apelacyjnego, tym wyższa temperatura życia wewnętrznego prezydenta. Prawdopodobnie z tej przyczyny widzi on spiski, które rzekomo układają „prawdziwi prawicowcy gorzowscy”, wespół z SLD, chcąc go doprowadzić do zawału tudzież wylewu, aby odebrać mu w ten sposób mu władzę i swoich wprowadzić na stanowiska. Ciekawe z jakiego powodu nieprawomocnie skazany przewiduje, że dorwanie się spiskowców do władzy w mieście, oznaczać musi automatycznie rozdanie przez nich etatów wśród swoich kumpli? Czyżby z własnych doświadczeń i długoletniej praktyki w budowaniu wokół urzędu prezydenta dworu złożonego z totumfackich i różnych lichych osobników?

W każdym razie zarzuca Jędrzejczak swoim wrogom, że niszczą „to miasto” a ludzi oszukują. Rzecz jasno nawet się nie zająknie w sprawie afery budowlanej, która popsuła reputację Gorzowa  i przenicowała nasze miasto w Gothan Wielkopolski. To ta afera i jej sprawcy przede wszystkim niszczą miasto. Nie są w stanie tego zmienić efekciarskie i żałosne w istocie pohukiwania prezydenta Gorzowa typu „jeszcze żyję (…) i nie ustąpię, żebyście niszczyli to miasto”, które mają odwrócić uwagę od prawdziwych sprawców zła.

Discussion

No comments yet.

Post a Comment