//
czytasz właśnie...

Gorzów Wielkopolski

Komuna platformiana się kończy

  • „Niech się żrą”, powiedział mi kiedyś jeden działacz antykomunistyczny, komentując różne wypływające co rusz afery. Taśmy nie tyle skompromitowały rząd, co pokazały, jakie towarzycho siedzi w polskiej energetyce, węglu, chemii, ogólnie gospodarce. Towarzycho które sprzeda wszystkie polskie zasoby Rosjanom, albo Niemcom, a potem powie „potrzebne są cięcia i bolesne reformy”.

Od początku świata jest tak, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Wielbiciel PO powie, że warto sprowadzać via dziwne spółki węgiel z Rosji, który jest tańszy i taka staruszka z kamienicy dzięki temu przeżyje. Ale z drugiej strony podpisuje się różne umowy międzynarodowe i robi konszachty z podejrzanymi mafiozami, którzy zrobią wszystko by zlikwidować konkurencję w Polsce, albo dokonać wrogiego przejęcia np. fabryki chemicznej. Efektem będzie wykoszenie konkurencji a potem gwałtowne podniesienie cen. Stąd te całe cyrki. Ruscy mają „łeb”, podobnie jak Chińczycy, którzy w tej chwili przejęli 94 procent zasobów metali ziem rzadkich. Jak zdobyli monopol, można sobie przeczytać.

Czas PO już minął, ONI o tym wiedzą. Dlatego kradną i rozsprzedają wszystko na koniec. Chcą zostawić po sobie księżycowy krajobraz. A niech PiS z KNP rządzi, niech pokażą co potrafią. A że z pustego Salomon nie naleje, to będzie można uderzać będąc w opozycji, mając do pomocy telewizję, sprzedajnych doradców, ekspertów i dziennikarzy. W większości humanistów, politologów, pijarowców.

W ciągu 25 lat „wolności” przestaliśmy być państwem surowcowym, przemysłowym, czy przemysłowo-rolniczym. Nie ma nic. Banki, apteki, galerie handlowe, trochę sklepów z alkoholem, jakieś Wyższe Szkoły Lansu i Balansu, urząd na urzędzie, rdzewiejące Pendolino, no i trochę złomu sprowadzanego a to do armii, a to do zakładów komunikacji miejskiej.

Ale zaraz, jest dobrze. „Hipermarketowa” (2.90) cena biletu za autobus i tramwaj wzrosła do 3.00 zł. Jest spokój. „Szkoda” że nie żyjemy pod pełnym zaborem rosyjskim, tam były trzyrublówki. Było 2.60, radni PO wspólnie z kolegami poparli podwyżkę do 2.90, teraz na FB „płaczą”, że jest 3.00 zł. Są tak wiarygodni w swojej propagandzie, jak niejaki Joseph Goebbels. Nic dziwnego, że mają na facebooku „aż” 90 polubień, a wśród młodzieży 18-24 lata uzyskali nie pierwszy jak w 2007r. a bodaj czwarty wynik. Czas spojrzeć prawdzie w oczy. Komuna platformiana się kończy.

Tramwaje wożą nomen omen martwe dusze. Po godz. 18.00-20.00 praktycznie pojedyncze osoby. Siatka jest tak skomunikowana, że „powinni” tam wsiadać pracownicy „zakładów”. Wsiadają renciści i ci którzy nie mają auta, których to od 2000 r. przybyło. Wzrost z 44 tys. do 80 tys.

Zorganizowała też Platforma pociąg do Zielonej Góry na dni województwa. I to darmowy. Znów pustki. Zero zainteresowania. I oto mamy „Mesjasza” w postaci Jacka Wójcickiego z Deszczna. Który to chwali się że w porównaniu do „analogowego” Tadzia będzie prezydentem „cyfrowym”. Młode wilczki SLDowskie i platformiane też już przebierają nogami. „Idzie nowe”. Za kilka lat „nie będzie już potrzeba” 535 urzędników w UM, w tym 26 w Wydziale Transportu Publicznego, „nie będzie już” ZSMPowców jak Tadeusz Tomasik. Przyjdą nowi, „nie skażeni komuną”. Oczywiście nie mający nic wspólnego z PZPR. Tylko ściągający pomysły od innych, z FB, z forów dyskusyjnych. Oto pan Wójcicki proponuje darmowe autobusy. Nośny pomysł, warty poparcia. Tyle że warto spojrzeć na to, że w gminie podmiejskiej życie jest tańsze i przede wszystkim zdrowsze. „Cały urzędniczy” świat ucieka z zasmrodzonych i postprzemysłowych miast którymi „zarządza” na obrzeża. Łatwiej jest rządzić małą gminą, zresztą po wygraniu wyborów łatwiej rządzić, zgodnie z praktyką samorządową, im mniejszy „teren”, tym większe „poparcie” i „pajęczynka”.

Tymczasem upadają np. księgarnie. Urzędnik prezydencki odpowiada że nic się nie da zrobić. A kto to jest urzędnik miejski. Wychowany na epoce planów i pięciolatek pracownik zatrudniony z pieniędzy podatników w jednostce samorządu gminnego, o obniżonym poziomie wyobraźni, zerowej wiedzy nt. prowadzenia biznesu oraz sytuacji gospodarczej w mieście, potrafiący jednak w dynamicznie zmieniającej się sytuacji na rynku budowlanym pomóc firmie Interbud West zerwać kontrakt oraz nie płacić 6 mln zł umownych kar, a następnie potrafiący pomóc firmie Interbud West zostać podwykonawcą na budowie filharmonii za 133 mln zł, oraz jadący do Warszawy do rozdzielaczy pieniędzy z kolejnej sześciolatki unijnej na żebry „na tramwaje” i wracający z żebrów i tłumaczący do mikrofonów lokalnego światka dziennikarskiego że „brakuje nam na plan transportowy 134 mln zł”. Czy coś jeszcze trzeba tłumaczyć. Do tego niestety czołowy dziennikarz i publicysta gorzowski pisze: „Co np. ma wybudowanie Filharmonii Gorzowskiej przed laty do wykonania budżetu ubiegłego roku ?”.

Jeżeli ktoś nie mając na chleb i wyprawkę dla dziecka, kupuje fortepian, a do tego jest „greckim ekonomistą”, to kończy się to tym, że na pokazanie sąsiadom „ja też mam fortepian” trzeba albo wziąć kredyt, albo uciąć wydatki na chleb, czy wodę. O chlebie i wodzie powinien żyć prezydent Gorzowa, już kilka lat temu. Ale nie ma co się martwić. Przyjdzie nowy młody menedżer, z delikatnym poparciem PO w drugiej turze.

(tg)

Za: http://mydlo-i-powidlo.blog.pl/2014/06/30/martwe-dusze/

Discussion

No comments yet.

Post a Comment