//
czytasz właśnie...

Gorzów Wielkopolski

Klientelizm po gorzowsku

  •  Na blogu mydlo-i-powidlo jego autor pisze o zasilaniu kolesi miejską, gorzowską kasą.

„[…] na stronie gorzow24.pl opublikowano treści wniosków klubów sportowych o dofinansowanie z budżetu miasta, które to rozpatrywać będzie poddany prezia, Tomasz Kucharski (wcześniej za użyczenie wizerunku i poparcie w kampanii otrzymał z miasta mieszkanie). Najciekawszy jest wniosek spółki akcyjnej Stal Gorzów. Oto klub wnioskuje o pokrycie 800 z 923 tys. zł kosztów: organizacji i zabezpieczenia medycznego meczów, zakupu metanolu i oleju, opłacenia ochrony, a także (sic!) wynagrodzenia trenera, będącego na dodatek radnym miasta Gorzowa. Wychodzi więc na to, że Piotr Paluch będzie opłacany nie przez pracodawcę, a przez UM Gorzowa, czyli z pieniędzy podatników.

Klientelizm i samonapędzanie się mechanizmu widać na przykładzie kosztów ochrony. Otóż wynoszą one 90 tys. zł, a pamiętać trzeba że firma ochroniarska otrzymuje też pokaźne dofinansowania z drugiej strony „mańki”, czyli z PFRON-u. Innymi słowy firma jakiegoś ubeka czy milicjanta dostanie dotację z budżetu miasta. Kolejnym klientem tej pomocy jest także sam dyrektor Wydziału Sportu UM, który teoretycznie mógłby odrzucić wniosek Stali z powodu braków formalnych (dziwna rubryka w kosztorysie brzmiąca: „Pozostałe koszty organizacji imprez” opiewająca na bagatela 300 tys. zł, ale wtedy … przestałby być dyrektorem z pensją około 100 tys. zł rocznie.

O takich kwiatkach jak poręczenie 3,5 mln zł kredytu dla klubu na październikowej sesji Rady Miasta, dopłaty do organizacji Grand Prix, na której „lansować” się będzie kandydat na prezydenta Tadeusz Jędrzejczak, oraz jak wieść niesie, kandydat do sejmiku wojewódzkiego, Władysław Komarnicki, nie ma co już nawet wspominać.

Gdzie z tej okazji są radni, przynajmniej z opozycji. Chodzi o 800 tys. zł z miejskiego budżetu. Cała pula na sport to 1,1 mln zł, a że kluby aplikują o … 800 tys. więcej, więc komuś – tym resztkom gorzowskiego sportu – trzeba będzie uciąć i zabrać, po to by np. 100% pokrycia kosztów prowadzenia administracji otrzymała SSA Stal. Mechanizm trzyma się nieźle, co ciekawe, mimo że kasa na klub nie przepływa już przez „fundację”, w której do dziś nie było zapowiadanego audytu, to znaleziono nowe „źródła zasilania” kolesi miejską kasą.”

Więcej: http://mydlo-i-powidlo.blog.pl/

 

Discussion

No comments yet.

Post a Comment