//
czytasz właśnie...

Gorzów Wielkopolski

Kim są „przyjaciele” Akademii Gorzowskiej i dlaczego wojują ze sobą?

  • Zadzwonił do mnie dzisiaj kolega z apelem, abym zaprzestał ataków na plan przekształcenia PWSzZ w Akademię Gorzowską. Stwierdził, że w ten sposób, chcąc nie chcąc, idę rąsia w rąsię z Tadeuszem Jędrzejczakiem, który pała szczerą niechęcią do tej szkoły wyższej. Różne rzeczy o mnie mówią, ale zaliczyć mnie do popleczników prezydenta można chyba tylko w stanie pomroczności jasnej. Ale zostawmy to specjalistom.

W Gorzowie mamy do czynienia z ciekawym przypadkiem klinicznym. Wszystkie ubiegające się o Ratusz ugrupowania chcą utworzenia Akademii (poza Kongresem Nowej Prawicy). Wydawać by się mogło, że w tej jednej sprawie będą współdziałać zgodnie. Ale tak nie jest. Prezydent Jędrzejczak tworzy swoją Akademię z AWF i przeciwko PWSzZ. Z kolei szkoła ta kopie pod nim dołki i pracuje nad własną drogą do uczelni wyższej. Jędrzejczak zapłacił już 7 mln zł na Akademię, której nie ma i której prawdopodobnie nie będzie. Wydaje forsę na potrzeby wyższego rzędu, podczas gdy różnorakie potrzeby podstawowe mieszkańców zaspokojone nie są. Szkodzi zatem mieszkańcom.

Prezydenta wizję Akademii Gorzowskiej zwalcza nowa powstała firma „Solidarność i Madej” (nie mylić ze spółką „Madej i Wróbel”), która wspiera PWSzZ . Z kolei sitwę Madeja sekuje PiS, który czuje się zagrożony, bo oni chcą mu podebrać elektorat. Nie przeszkadza to jednak Surmaczowi także popierać Akademię robioną według recepty PWSzZ. Cyrk w domu wariatów. Wychodzi na to, że PiS z Solidarnością i Madejem chcą swojej Akademii na pohybel Jędrzejczakowi. Są razem przeciwko niemu, ale sami żrą się jak psy. A może to tylko taka gra?

Czy ewentualna wygrana Madeja zagrozi interesom poseł Rafalskiej, Surmacza et consortes? Na pewno zwycięstwo PiS nie wyrządzi krzywdy planom Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. Którakolwiek z tych trzech stron wyjdzie z tej bijatyki zwycięsko, to gorzowianie zapłacą za jej niewydarzone ambicje a miasto nie wyjdzie z prowincjonalnej dziury. Gorzów będzie nadal bezbronny wobec sitw, których programem jest robienie interesów na rachunek mieszkańców, rzekomo w ich interesie. Nadal pieniądze publiczne obywateli będą wydawane rękoma ich demokratycznych wybrańców, z korzyścią dla tych drugich a stratą dla tych pierwszych. Czyli wszystko zostanie po staremu. A o Akademii Gorzowskiej znowu będzie się mówiło w kampanii za 4 lata.

Discussion

No comments yet.

Post a Comment