//
czytasz właśnie...

Gorzów Wielkopolski

Kazek jako pies łańcuchowy

  • Po 9 miesiącach premierowania w naszym biednym kraju Kazek Marcinkiewicz, nauczyciel z Gorzowa, został wynajęty przez jednego z prawdziwych władców naszej planety, czyli przez bank inwestycyjny Goldman Sachs. Wynajęli go jako odźwiernego, aby „otwierał drzwi”, czyli lobbował przy intratnych przejęciach lub prywatyzacjach.

Zresztą prawie wszyscy nasi premierzy mają spore doświadczenia na tym polu. Na tym polega kapitalizm kompradorski, który jest prawdziwym systemem gospodarczym Polski, sprzedawanym maluczkim jako wolny rynek.

Jakoś musiał się Kazek odwdzięczyć światowym grandziarzom za to przychylenie mu nieba. Jak? Tego detalicznie nie wiadomo. Czy i ile straciła na tym ojczyzna – zapewne wyjdzie to kiedyś na wierzch. Aby przedłużyć dobry fart i nadal dobrze pić i zakąszać, trzeba nieustannie szukać okazji do wysługiwania się. Akurat partia i rząd naszego biednego kraju  potrzebuje obszczekać swoich konkurentów do władzy. Stąd jego aktywność na odcinku krytykowania PiS. Dał się zatem wynająć i szczeka, a nawet grzmi, że Jarosław Kaczyński „Stał się narodowym socjalistą. Jest liderem, który przez wszystkie przypadki odmienia patriotyzm i dzieli społeczeństwo, wyzywając od zdrajców wszystkich tych, którzy nie są razem z nim.”

Czyż nie pasuje jak ulał do tego wszystkiego przeróbka francuskiego przysłowia: kto raz był sługą, ten zawsze zachowa się jak sługus? Za Stalina nazywano takich dosadnie – „pies łańcuchowy”. Wtedy dodawano – imperializmu. Nie jest tak ważne kogo, byle pies głośno szczekał i słuchał swego pana.

Discussion

No comments yet.

Post a Comment