//
czytasz właśnie...

Pod fasadą

Stanisław Bieda: Hołd cielcowi demokracji

Od jakiegoś czasu słychać gdzieniegdzie o radach parafialnych, które istnieją z mocy – jak sądzę – kanonów kościelnych, czyli narzuconych przemocą. Dzięki Bogu nie narobiły one zbyt wiele zła. Czy są niepotrzebne? Myślę, że zależy gdzie.

Na Opolszczyźnie -skąd pochodzę-  w jej wschodniej części są gminy, gdzie rodziny są zakorzenione od pokoleń. Ludzie tam wiedzą, kto kogo rodził, ile kto ma i jak się zachowywał czyjś dziadek w trudnych czasach. Tam rada parafialna działa sensownie, zgodnie z utrwaloną przez wieki tradycją. Jej przewodniczącym jest często najbogatszy w gminie bamber. I choć pochodzi z wyboru to tak naprawdę sam się wybrał, przez to ile hektarów obrabia, co ma w stajni, oborze i na koncie. Ma autorytet. Gdy potrzeba pieniędzy na remont kościoła bierze czapkę, flaszkę i idzie od domu do domu. Prowadzi poważne rozmowy i czapka się napełnia. A u nas w Lubuskiem , czyli – jak to mówił Jonasz Kofta – na Ziemiach Zachodnich nie do końca odzyskanych? Komu to potrzebne? Gdzie szukać autorytetów? Nie mamy specjalnych nosów, nie umiemy ustalić hierarchii po zapachu, jak w środowisku GW. Taka rada w naszych warunkach jawi się jako zupełnie sztuczny twór, jako hołd oddany cielcowi demokracji. Czy aby nie jest to kolejna porcja swądu szatana, który wdziera się do Kościoła przez uchylone drzwi, o czym mówił Jego Świętobliwość Paweł VI?  Papież ten będzie beatyfikowany 19 października 2014 r.

 Stanisław Bieda

Discussion

No comments yet.

Post a Comment