//
czytasz właśnie...

Pod fasadą

Gazeta Polska Codziennie jako politruk

  • Zajęła się ona kilka dni temu filmem „Wołyń”, nad którym reżyser W. Smarzowski dopiero co rozpoczął pracę.

Ma on opowiedzieć o wołyńskim ludobójstwie dokonanym przez Ukraińców. I z tym patriotycznie nastrojona Gazeta ma problem. Nie zaprzecza ludobójstwu na Wołyniu, co to to nie, ale jest przeciwna temu filmowi (który jeszcze nie powstał!), bo „podsycanie sporów polsko-ukraińskich służy Kremlowi”. Innymi słowy, na obecnym etapie (jak mówią czerwoni), nie należy przypominać i nagłaśniać tej historycznej prawdy.

Nie tak dawno inna gazeta-politruk, Gazeta Wyborcza, krytycznie wypowiadała się na temat serialu „Czas honoru”, gdyż jej zdaniem to „bajka”, która pomija, że w tamtych czasach „nic nigdy nie było jasne i proste”. Z tego ludzie mają wyciągnąć wniosek, że nie da się rozszyfrować co było złem, a co dobrem. Wyborczej zależy na tym, aby uniemożliwić ocenianie komunistów w kategoriach zła. Stąd te retoryczne wygibasy.

Dwa różne filmy, dwie podobne gazety, choć udające fundamentalne różnice, i taki sam stosunek do prawdy. Według politruków nie ma prawdy obiektywnej, bo zależy ona od zmieniających się etapów, wyznaczanych przez grupy trzymające władzę, kiedyś zwanymi biurem politycznym. Ten pogląd rozpowszechniają wrogowie cywilizacji łacińskiej, czyli barbarzyńcy.

Discussion

No comments yet.

Post a Comment