//
czytasz właśnie...

Gorzów Wielkopolski

Chamskie zachowanie ulubieńca lubuskiej „inteligencji”

Chodzi oczywiście o lubuskiego posła Stefana Niesiołowskiego i jego dziki (chory!?) atak na dziennikarkę.

Leszek Szymowski (http://szymowski.nowyekran.pl/post/62253,chamstwo) tak skomentował to wydarzenie:

„Każdy, kto głosował na Stefana Niesiołowskiego jest moralnie współodpowiedzialny za jego chamski atak na dziennikarkę Ewę Stankiewicz. Pozostaje mieć nadzieję, że ci wyborcy dwa razy się zastanowią przed ponownym oddaniem głosu na niego.

36993 – taką ilość głosów otrzymał 9 października 2011 r. Stefan Niesiołowski, startując do Sejmu z Okręgu Wyborczego Zielona Góra. Z takim dobrym wynikiem zapewnił sobie mandat na kolejną kadencję Sejmu. Prawie 37 tysięcy osób obdarzyło więc zaufaniem polityka znanego z agresji słownej, z języka nienawiści, z obrażania ludzi. Ergo: polityka, który z Januszem Palikotem mógłby rywalizować o miano pierwszego chama Rzeczypospolitej. Czy te prawie 37 tysięcy osób, które oddało głos na Niesiołowskiego, odczuwa teraz choć cień wstydu, po jego chamskiej, bezprecedensowej napaści na dziennikarkę „Gazety Polskiej”? (…)”

 

Ciekawe czy ktoś z gorzowian, z grona fanów i wyborców tego typa, poczuje się współodpowiedzialny za jego chamski wybryk?

Discussion

No comments yet.

Post a Comment